Spis treści
Legenda ekranu: Kim jest Artur Barciś?
Artur Barciś to wybitna postać na polskiej scenie kulturalnej. Urodzony w 1956 roku w Kokawie twórca realizuje się jako aktor filmowy, telewizyjny, teatralny, a także reżyser i aktor dubbingowy. Dyplom Wydziału Aktorskiego łódzkiej Filmówki uzyskał w 1979 roku, a pięć lat później rozpoczął trwającą do dziś współpracę z warszawskim Teatrem Ateneum.
Wysokie uznanie krytyków przyniosły mu występy w „Dekalogu” w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, gdzie w większości odcinków wykreował tajemniczą postać milczącego świadka wydarzeń. Jednak to komediowe kreacje zapewniły mu status gwiazdy i ogromną sympatię widzów. Prawdziwym przełomem okazała się rola Tadeusza Norka w „Miodowych latach”, w których stworzył niezapomniany duet z Cezarym Żakiem. Obaj aktorzy spotkali się ponownie na planie serialu „Ranczo”, gdzie Barciś wcielił się w kultową postać Arkadiusza Czerepacha, brawurowo odgrywając tę rolę. W życiu prywatnym aktor jest szczęśliwym mężem, a także ojcem i dziadkiem.
Sportowe emocje Artura Barcisia
Artur Barciś to zadeklarowany miłośnik polskiego sportu. Aktor otwarcie przyznaje, że kibicuje zarówno reprezentacjom narodowym, jak i sportowcom w konkurencjach indywidualnych. Z uwagą śledził występy Igi Świątek oraz Huberta Hurkacza podczas turnieju w Wimbledonie w 2026 roku. Zapytany przez dziennikarzy VOX FM o to, jak w jego domu wygląda oglądanie wydarzeń sportowych, potwierdził, że bywa to dla jego bliskich niełatwe doświadczenie.
- Na pewno nie oglądam meczów w spokoju (śmiech). Żona zazwyczaj nie siada ze mną przed telewizorem, bo wie, ile kosztuje mnie to nerwów i woli na to nie patrzeć. Zresztą większość najważniejszych spotkań oglądam z odtworzenia, ponieważ w czasie transmisji na żywo prawie codziennie stoję na scenie. Nagrywam je więc lub szukam w sieci, starając się wcześniej nie poznać wyniku, bo wtedy całe widowisko straciłoby sens. Oglądam to z takimi emocjami, jakby wszystko działo się na żywo. Tymczasem żona zna już rezultat i patrzy na mnie z pobłażaniem, gdy głośno krzyczę, denerwuję się i przeklinam - powiedział Barciś.
Artur Barciś o nowym klubie Roberta Lewandowskiego
Decyzja Roberta Lewandowskiego o zmianie barw klubowych jest obecnie gorącym tematem. Napastnik zdecydował się opuścić słoneczną Hiszpanię na rzecz amerykańskiego Chicago Fire. Dla wielu kibiców był to zaskakujący krok w karierze czołowego zawodnika. W związku z tym VOX FM poprosiło Artura Barcisia o skomentowanie tego wyboru.
- Robert to prawdziwa legenda, najlepszy polski piłkarz w historii i wciąż wielka gwiazda. Klub taki jak Chicago Fire, który gra obecnie w MLS, dzięki Lewemu zyska gigantyczną widownię. Obecność Lewandowskiego na boisku z pewnością przyciągnie na trybuny całą Polonię z Chicago, okolic, a także z dalszych zakątków Ameryki. Amerykańscy komentatorzy słusznie zauważają, że Robert jest marką rozpoznawalną na całym świecie, a nie tylko w kraju. Uważam, że to dla niego znakomita sportowa "emerytura" - podsumował.