Spis treści
Bedoes i Łatwogang dziękują za zaangażowanie w zbiórkę. Zebrano ponad ćwierć miliarda złotych
Zainspirowany zmaganiami swojej mamy z nowotworem Bedoes 2115 nagrał utwór "Diss na raka" wraz z 11-letnią Mają. Wkrótce potem youtuber Łatwogang postanowił zorganizować charytatywną transmisję na żywo, by wspólnymi siłami zebrać środki na rzecz Fundacji Cancer Fighters, która opiekuje się dziećmi chorymi na nowotwory. Stream na YouTube przeszedł najśmielsze oczekiwania. W kawalerce chłopaka na przestrzeni kolejnych dni przewinęła się cała plejada gwiazd, a transmisja zakończyła się dziewiątego dnia z kwotą ponad 250 mln złotych. 27 kwietnia Bedoes i Łatwogang wydali wspólny komunikat, w którym podziękowali za rekordową skalę wsparcia dla zbiórki.
"W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj. Współprace, które przyjęliśmy przed streamem przekładamy na jak najdalsze możliwe okresy, tym samym zaznaczając, że nie przyjmujemy żadnych nowych" - napisali.
Raper i youtuber nie chcą orderów. 26 kwietnia będzie Dniem Walki z Rakiem?
W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu Bedoes i Łatwogang podkreślili, że nie będą dalej udzielać wywiadów w związku z wielkim sukcesem zrzutki, ponieważ "komentarz jest zbędny". Raz jeszcze zaapelowali też, by 26 kwietnia stał się w Polsce wyjątkowym dniem - Dniem Walki z Rakiem.
"Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media - nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że RAK TO NIE WYROK. Bo tylko na tym nam zależy. Nie przyjmujemy również żadnych orderów za zasługi, zamiast tego prosimy o przyznawanie ich pielęgniarzom, pielęgniarkom, lekarzom i lekarkom którzy muszą walczyć codziennie i apelujemy o uczynienie 26 kwietnia dniem walki z rakiem" - czytamy dalej.
Warto dodać, że podobny apel padł już pod koniec oglądanej przez ponad milion Polaków transmisji. Do postulatu odniósł się już pozytywnie Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty.
"Każdy z nas to Cancer Fighter"
Na zakończenie, duet ponownie zapowiedział - zgodnie z poprzednimi wypowiedziami - że wspólnie z Fundacją Cancer Fighters zasiądzie do rzetelnego rozliczenia zrzutki, w której wciąż spływają kolejne cegiełki od darczyńców. Komunikat dotyczący transparentności wystosowała też sama fundacja. Prace nad przekazaniem zebranych środków na odpowiednie cele będzie można na bieżąco śledzić za pomocą strony dissnaraka.cancerfighters.pl. W podsumowaniu Bedoes i Łatwogang nie ukrywają, że zależą im na tym, by zmienił się sposób myślenia o chorobach nowotworowych.
"Na koniec - mamy swoje działania takie jak koncerty i aktywność w Internecie, do których będziemy musieli wrócić, ale najpierw siadamy razem z fundacją, żeby dopilnować tego, żeby każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem. Nie obraźcie się za brak naszej obecności w mediach, tu po prostu nie chodzi o nas - chodzi o dzieci i wszystkich, którzy nie mają wyboru i muszą walczyć z tym ku******m, i to im dawajmy siłę codziennie, im dajmy głos, ich zaproście do programu. Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok - wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy. Każdy z nas to Cancer Figher" - zakończyli.