Zdecydowana reakcja NATO po incydencie w Polsce. "Podejmiemy wszelkie środki"

Przedstawiciele NATO są w ciągłym kontakcie z polskim rządem w związku z incydentem lotniczym nad terytorium naszego kraju. Rzecznik SHAPE, pułkownik Martin O'Donnell, zapewnił w czwartek, że Pakt Północnoatlantycki jest gotowy podjąć niezbędne działania, by chronić granice państw członkowskich.

Flaga NATO na tle nieba. Obok flaga Unii Europejskiej. O reakcji sojuszu na incydent w Polsce przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Michele Ursi/ Shutterstock

NATO wysłało myśliwce F-16 i tankowiec nad Polskę. Reakcja na incydent

Według informacji przekazanych przez rzecznika, incydent z udziałem rosyjskich sił zbrojnych spotkał się z natychmiastową reakcją systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, zarówno polskich, jak i sojuszniczych. W powietrze wzbiły się dwa polskie samoloty bojowe F-16 oraz potężny latający tankowiec Airbus A330. Z powietrza obszar patrolował również polski samolot wczesnego ostrzegania Saab 340 AEW w asyście śmigłowca Mi-24.

Niezidentyfikowany obiekt nad Polską. Dowódcy NATO i Wojska Polskiego w kontakcie

Przedstawiciel Paktu Północnoatlantyckiego podkreślił ścisłą współpracę z Warszawą. Jeszcze przed południem doszło do ważnej rozmowy na szczeblu dowódczym. Generał Alexus G. Grynkewich, dowodzący siłami NATO w Europie, skonsultował się telefonicznie z szefem polskiego Sztabu Generalnego, generałem Wiesławem Kukułą.

CZYTAJ: Niezidentyfikowany obiekt spadł na terytorium Polski. BBN i prezydent reagują na zdarzenie

Jak przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, w nocy ze środy na czwartek, podczas zmasowanego ataku na terytorium Ukrainy, polskie radary zanotowały obecność nieznanego obiektu. Natychmiast poderwano myśliwiec przechwytujący F-16. Obiekt jednak nagle zniknął z ekranów radarów. Miejsce, gdzie ostatecznie spadł, zlokalizowano w okolicach Tarnawy-Kolonii w województwie lubelskim.

Donald Tusk przyjechał na miejsce znalezienia rakiety. Trwa akcja służb

W rejonie incydentu w województwie lubelskim cały czas pracują specjalistyczne zespoły. Skierowano tam między innymi wyspecjalizowaną wojskową grupę ratowniczą. Sytuację na miejscu monitoruje osobiście szef rządu. Donald Tusk, po pilnym spotkaniu z szefem resortu obrony narodowej, przyjechał na Lubelszczyznę w towarzystwie wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza i ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, aby obejrzeć szczątki znalezionego obiektu.

– Nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska, ale dwa z tych obiektów naruszyły przestrzeń powietrzną Polski

Szef rządu, podczas konferencji prasowej w miejscu zdarzenia, uspokajał opinię publiczną. Zaznaczył, że nic nie wskazuje na to, by intencją ataku było terytorium naszego państwa. Jak wyjaśnił, pierwszy z obiektów uderzył na Lubelszczyźnie, natomiast drugi zarejestrowano krótko w pobliżu strefy przygranicznej, ale nie spowodował on żadnych skutków dla bezpieczeństwa.

Wideo z Lubelszczyzny, na miejsce zmierzają żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. superexpress