W ostatnich miesiącach Viki Gabor ponownie przyciągnęła uwagę całej Polski. Finalistka "The Voice Kids" i zwyciężczyni Eurowizji Junior 2019 stale wydaje nową muzykę, a głośnym tematem były też jej nie najlepsze relacje z Roksaną Węgiel. Ponadto 18-latka wyprowadziła się już z rodzinnego domu i mieszka we własnej posiadłości. Pod koniec roku media obiegła natomiast sensacyjna wiadomość o jej romskim ślubie. W najnowszym wywiadzie młoda artystka, blisko związana z kulturą romską, wyjawiła, czy medialne zainteresowanie miało wpływ na zniknięcie jej wpisów z mediów społecznościowych.
Viki Gabor w centrum uwagi w związku ze ślubem. Skupia się jednak na pracy
W związku z wiadomością o ślubie 18-letniej wokalistki z Giovannim Trojankiem ogromne zainteresowanie w Polsce zrodziła kultura romska. Dziadek ukochanego Viki Gabor, artysta romski Bogdan Trojanek, wielokrotnie zabrał głos w mediach. Wyjawił chociażby to, że faktyczny, a nie tylko symboliczny, ślub zakochanej pary odbędzie się w 2026 roku, zaś świętowanie zgodnie z obyczajem potrwa kilka dni.
Sama Viki niechętnie zabiera jednak głos w sprawie swojego życia miłosnego. Piosenkarka, która wprost mówi o tym, że nie lubi udzielać wywiadów, woli skupiać się na tematach zawodowych. Jak stwierdziła 10 stycznia podczas wizyty w studiu "Dzień Dobry TVN", nie ma czasu na czytanie doniesień i komentarzy o swoim życiu prywatnym, gdyż cały czas jest pochłonięta pracą nad muzyką.
"Ja totalnie nawet nie zwracałam na to uwagi. Mam strasznie dużo roboty na głowie i dużo pracuję. [...] No słuchajcie, jestem szczęśliwa i myślę, że to jest najważniejsze. Ja na przykład jestem typem osoby, która nie mówi za bardzo o swoim życiu prywatnym, bo myślę, że każda osoba chce zachować swoją prywatność. Tym bardziej, że ja mam wrażenie, że nikogo to nie obchodzi! Tworzę muzykę i jestem tu po to, żeby śpiewać, żeby pisać, a nie żeby mówić o tym, jak będzie wyglądał mój ślub" - powiedziała w rozmowie z Damianem Michałowskim i Pauliną Krupińską-Karpiel.
Piosenkarka usunęła zdjęcia z Instagrama. Wyjaśniła powód
Niemałe emocje wzniecił też niespodziewany ruch Viki Gabor w mediach społecznościowych. Znajdująca się we wnętrzu medialnej burzy piosenkarka skasowała ze swojego profilu na Instagramie wszystkie wpisy - zarówno te będące relacjami z występów, jak i te bardziej osobiste. Wielu fanów odebrało to jako odcięcie się od chaosu i chęć skupienia się na prywatności. Po kilku dniach wokalistka przerwała milczenie i opublikowała pierwszy, jedyny póki co, wpis z kilkoma nowymi zdjęciami. Ograniczyła się jednak do lakonicznego komentarza "OK".
We wspomnianej rozmowie z gospodarzami "Dzień Dobry TVN" Viki wyjaśniła, dlaczego postanowiła "zniknąć" z sieci. Okazuje się, że krok ten nie miał nic wspólnego ze ślubnymi doniesieniami i ogromnym zainteresowaniem jej życiem. To część szerszego "planu", który powstał kilka miesięcy wcześniej, ale którego szczegółów piosenkarka nie ujawniła. Być może instragramowy "reset" to zapowiedź nowego etapu w karierze muzycznej. Czas pokaże, a fani z pewnością trzymają za Viki kciuki.
"To też jest plan. To było już zaplanowane parę miesięcy przed Sylwestrem, więc to nie wyszło tak po prostu. Jest to częścią mojego planu" - powiedziała tajemniczo.