Spis treści
Australijska zawodniczka zyskała rozgłos jako pierwsza kobieta regularnie ścigająca się za kierownicą aut serii Supercars V8. Mimo sportowych sukcesów zdecydowała się porzucić tory wyścigowe i wejść w świat produkcji dla dorosłych, co szybko przyniosło jej olbrzymie korzyści finansowe. Jak przyznaje, zyski z nowej profesji są imponujące – dziennie może zarabiać równowartość około 50 tysięcy złotych.
- To była najlepsza rzecz, jaką zrobiłem w całym moim życiu - przekonywała w rozmowie z "Daily Telegraph". - Dzięki temu zarabiam pieniądze, o jakich nawet nigdy nie marzyłam i naprawdę mi się to podoba.
Sama zainteresowana przyznaje otwarcie, że jej wynagrodzenie z rywalizacji na torze było bardzo skromne, a do tego z czasem dopadło ją zmęczenie i utrata motywacji w profesjonalnym sporcie.
- Po prostu straciłam pasję do wyścigów - wyznała. - W końcu zdałem sobie sprawę, że nie jestem wystarczająco dobra i czas zająć się czymś innym. Najpierw sprzedawałem samochody, a potem moi fani doradzili mi, żebym spróbowała zarobić na serwisie OnlyFans - opowiadała o swoich początkach w branży porno.
Kariera 29-latki w sieci rozpoczęła się od publikacji rozbieranych fotografii, po czym szybko zdecydowała się na udostępnianie filmów o charakterze pornograficznym, co przyniosło jej największy rozgłos i zyski.
- Wierzcie lub nie, ale mój tata wie o tym i mnie wspiera. Jest naprawdę ze mnie dumny, że tak sobie dobrze radzę i zarabiam pieniądze - przekonuje Renee Gracie.
Gwiazda wyścigów Renee Gracie na OnlyFans
Australijka zapewnia, że jej bliscy w pełni zaakceptowali nową ścieżkę kariery.