Miłosz Borycki, znany szerzej jako Miuosh, to polski raper, autor tekstów, producent muzyczny i przedsiębiorca, który przez ponad dwie dekady wypracował sobie mocną pozycję na krajowej scenie muzycznej. Urodził się 14 października 1986 roku w Katowicach, z którymi jest emocjonalnie i artystycznie głęboko związany. Pierwsze kroki w przemyśle muzycznym stawiał w lokalnym zespole hip-hopowym Projektor, w którym współtworzył muzykę od 2001 do 2011 roku. To właśnie w ramach tego projektu zaczęła się jego droga do solowej kariery. Pierwszy solowy krążek zatytułowany "Projekcje" Miuosh wydał w 2007 roku, jednak przeszedł on bez echa na rodzimym rynku wydawniczym i w środowisku hip-hopowym. Na prawdziwy przełom w karierze Borycki musiał poczekać kilka lat. Jego album "Prosto przed siebie", który wyszedł w 2012 roku okazał się jednym z najważniejszych wydawnictw w jego karierze - zdobył szerokie uznanie i komercyjny sukces, stając się jednym z kluczowych punktów w jego dyskografii.Na swoim koncie Miuosh ma współpracę z wieloma cenionymi artystami, między innymi ze znanym z Paktofoniki Rahimem, Donatanem czy Paluchem.
Zobacz także: Miuosh nagle wypalił o Skolimie. Tak docenił "króla latino"
Miuosh znika ze sceny. Zdradził, co za tym stoi
Twórczość Miuosha wyróżnia się głębokimi i refleksyjnymi tekstami. Raper porusza w nich trudne tematy, takie jak samotność, alienacja, problemy społeczne i własne doświadczenia. Jego teksty są pełne emocji, autentyczne i często bardzo osobiste, co sprawia, że słuchacze się nimi utożsamiają. W rozmowie z serwisem Plejada raper, który od 2025 roku zasiada także w jury programu "Must Be The Music. Tylko Muzyka", wyjawił, że w tym roku zamierza zagrać ostatnie koncerty. Zdradził, co za tym soi.
[...] Zamykam koncertowanie pierwszych i drugich pieśni współczesnych. Żegnam jeden i drugi tom. Gramy to po raz ostatni. Z niesamowitą oprawą, z energią i w niesamowitym miejscu, w którym jeszcze nigdy nie było żadnego koncertu, więc to historyczne wydarzenie. Potem na jesień będę się żegnać trochę chyba z moją rapową bezpośrednią solowo-wykonawczą drogą - powiedział Miuosh.
Dopytany o powód, wyjawił, iż obecnie jego życie jest niezwykle spokojne i uporządkowane i nie czuje już tych emocji, które targały nim podczas tworzenia swoich kompozycji.
Szczerze? Ja nie mam już w sobie emocji, które pozwalałyby mi w odpowiedni sposób tworzyć utwory. Jest u mnie za spokojnie za dobrze w życiu, żeby o tym pisać, a nawet jeśli bym o tym pisał, to i tak musiałbym grać czasem te stare utwory. Jak stoję na scenie i ten stary utwór ma ze mnie wylecieć, to ja muszę trochę poczuć to, co wtedy czułem, jak go pisałem, żeby to było autentyczne dla odbiorcy, bo w rapie o to chodzi. To nie jest wykonywanie. Ja zawsze traktowałem to jako oddawanie konkretnej emocji. Nie chcę do nich wracać - wyznał artysta.
Dodał także, iż chce przypieczętować swoją karierę nagraniem nowych utworów.
Mam parę rzeczy jeszcze do napisania. Chciałbym to napisać, zawrzeć to w jakichś takich trzech mini-albumach miesiąc po miesiącu. Podziękować wszystkim potem jakąś mini-trasą albo ostatnim koncertem. Zobaczymy - zapowiedział Mioush.