Spis treści
Krzysztof Włodarczyk pożegnał Edwarda Linde-Lubaszenkę
We wtorek, 24 lutego, na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie miała miejsce podniosła uroczystość pogrzebowa Edwarda Linde-Lubaszenki. Dzień później na tej samej nekropolii, w sąsiedztwie grobu Jerzego Kuleja, spoczęła inna gwiazda, Bożena Dykiel, którą żegnały tłumy gwiazd, z Magdaleną Zawadzką na czele. Jednak to wtorkowa ceremonia przyciągnęła wyjątkową mieszankę żałobników. W gronie osób oddających hołd zmarłemu aktorowi znalazł się bokser Krzysztof Włodarczyk. Były czempion wagi junior ciężkiej prezentował się wyjątkowo skromnie i zupełnie nie przypominał celebryty. Popularny „Diablo” zachował klasę i powagę chwili, wyglądając jak zwykły uczestnik ceremonii, przez co wtopił się w tłum pozostałych żałobników.
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Przyjaciel rodziny ujawnił szczegóły śmierci artystki
Olaf Lubaszenko i sportowe pasje jego ojca
Obok wybitnego pięściarza, na cmentarzu dostrzeżono również Tomasza Iwana, niegdyś kluczowego gracza piłkarskiej reprezentacji Polski. Obecność sportowców na pogrzebie artysty nie była dziełem przypadku. Zarówno Iwan, jak i Włodarczyk utrzymują bliskie relacje z synem zmarłego, Olafem Lubaszenką. Rodzina ta od zawsze była mocno związana z aktywnością fizyczną. Edward Linde-Lubaszenko w czasach młodości trenował boks, natomiast jego syn przez wiele lat pełnił funkcję kapitana w piłkarskiej reprezentacji artystów. Warto wspomnieć, że obaj panowie zagrali w kultowym „Piłkarskim pokerze” Janusza Zaorskiego. W produkcji tej, obok aktorów, wystąpiły legendy futbolu, takie jak Dariusz Dziekanowski, Józef Wandzik czy trener Kazimierz Górski.
Już po pogrzebie Edwarda Linde-Lubaszenki. Uwagę żałobników przykuł jeden szczegół ceremonii