Spis treści
Minister Jakub Rutnicki ogłasza inwestycję w Karpaczu
Jakub Rutnicki, szef resortu sportu, pojawił się w Karpaczu, by osobiście przekazać dobre wieści dla lokalnej społeczności i sportowców. Ministerstwo oficjalnie zatwierdziło dotację w wysokości 7 mln 215 tys. zł na budowę nowoczesnego obiektu. Decyzja ta kończy wieloletnie starania środowiska saneczkarskiego o własną bazę treningową, która uniezależniłaby polską kadrę od zagranicznej infrastruktury.
Przeczytaj także: Kacper Tomasiak o pieniądzach za medale. Młody skoczek ma konkretny plan
„Wiele lat o tym mówiono, a my wspólnie z samorządem działamy. Mogę powiedzieć, że mamy to. Nie chcemy w przyszłości słyszeć, że mamy fantastycznych zawodniczki i zawodników, tylko że nie mają możliwości trenowania na najwyższym poziomie” - powiedział minister Jakub Rutnicki.
Szacuje się, że cała inwestycja pochłonie blisko 15 milionów złotych, z czego połowę pokryje ministerstwo, a resztę dołożą władze samorządowe. Tor o długości 450 metrów ma być przełomem dla polskich zawodników. Radości z tego faktu nie ukrywał Przemysław Pochłód, szkoleniowiec kadry, który był obecny podczas ogłaszania decyzji o przyznaniu środków.
Zobacz też: Chaos w kraju gospodarza mundialu. Szef FIFA reaguje na doniesienia z Meksyku
„Nie będziemy się w końcu musieli wstydzić i nie będziemy musieli wyjeżdżać do innych krajów, aby móc trenować. Na tym torze będziemy mogli wychować przyszłych medalistów igrzysk olimpijskich” - dodał szkoleniowiec.
Zbigniew Boniek krytykuje miliony na saneczkarstwo
Choć wydawało się, że budowa wyczekiwanego obiektu spotka się z powszechnym entuzjazmem, niespodziewanie głos zabrał Zbigniew Boniek. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, słynący z bezpośrednich opinii, postanowił ostro skomentować rządowe plany. Legenda polskiego futbolu poddała w wątpliwość zasadność tak dużego wydatku na dyscyplinę, którą uważa za niszową.
„Totalnie niezrozumiana decyzja. Sport niszowy. Można im pomóc w inny sposób, a nie wydając tak potężną kasę. Poza tym mamy tylko kilka klubików…” - napisał na platformie X Zbigniew Boniek.
Wpis byłego prezesa PZPN momentalnie wywołał w sieci gorącą dyskusję na temat priorytetów w podziale środków publicznych. Internauci i eksperci zaczęli zastanawiać się, czy wspieranie niszowych dyscyplin milionowymi kwotami jest właściwą drogą, czy też pieniądze powinny płynąć tam, gdzie sport uprawiają tysiące osób. Sprawa budowy w Karpaczu stała się pretekstem do szerszej debaty o strategii rozwoju polskiego sportu.