Spis treści
Ewa Skibińska zachwyca formą i figurą w wieku 62 lat
W tym roku Ewa Skibińska obchodziła 62. urodziny, jednak wciąż pozostaje w ścisłej czołówce najbardziej aktywnych zawodowo aktorek w Polsce. Artystka z powodzeniem dzieli swój czas między występy na deskach teatrów oraz role w popularnych produkcjach. Widzowie niezmiennie podziwiają nie tylko jej kunszt aktorski, ale także nieprzemijającą urodę.
Znana z serialu „Pierwsza miłość” aktorka regularnie publikuje w mediach społecznościowych odważne fotografie, na których prezentuje się niemal w całej okazałości. Jej świetnej sylwetki oraz seksapilu może pozazdrościć wiele młodszych koleżanek po fachu. Ewa Skibińska udowadnia, że jako dojrzała kobieta w pełni akceptuje swoje zmarszczki i nie obawia się eksponowania ciała.
Kariera ekranowa Skibińskiej trwa nieprzerwanie od drugiej połowy lat 80. Największą popularność w całym kraju przyniosła jej kreacja Elżbiety Walickiej w serialu „Na dobre i na złe”. Później artystka pojawiała się w licznych głośnych tytułach, a w ostatnim czasie widzowie mogli oglądać ją w produkcjach „Odwilż” oraz „Zaraz wracam”.
Zobacz również: Ewa Skibińska kusi dekoltem na polskiej gali oscarowej. Inne gwiazdy też zachwyciły
Ewa Skibińska opowiedziała o powikłaniach po powiększeniu ust
Niedawno gwiazda gościła w podcaście „Piekielnie szczere”, gdzie postanowiła otwarcie rozliczyć się ze swoją przeszłością. W trakcie rozmowy wróciła pamięcią między innymi do okresu, w którym zauważyła u siebie pierwsze symptomy choroby alkoholowej. Co ciekawe, to właśnie w tamtym momencie zaczęła przykładać znacznie większą wagę do własnego wyglądu.
Aktorka ujawniła również, że dwadzieścia lat temu postanowiła poprawić swoją urodę. W tamtym okresie branża medycyny estetycznej w Polsce dopiero raczkowała i zaczynała się rozwijać.
Przyznaję się, jestem ofiarą chirurgii plastycznej. [...] To było w 2000 roku bardzo modne, ale ja postanowiłam zrobić to radykalnie. Zapytałam lekarza, czy jest jakiś stały materiał, a nie że ja będę sobie coś tam wstrzykiwać. Mój znajomy lekarz powiedział, że jest coś takiego, ale nie ma jeszcze odpowiednich badań. Ale ja stwierdziłam: "Chodź, spróbujemy". Nie wiem, czy byłam trzeźwa. I potem zaczęły się komplikacje - wspominała.
Przeprowadzony zabieg pociągnął za sobą poważne problemy zdrowotne. Organizm artystki nie przyjął preparatu użytego do powiększenia ust, a wstrzyknięta substancja zaczęła przemieszczać się pod skórą. Skibińska zmagała się z fizycznym bólem i musiała przejść kolejne operacje naprawcze, a dodatkowo dotknęła ją fala złośliwych komentarzy dotyczących jej odmienionego wyglądu.
Z perspektywy czasu aktorka traktuje te bolesne przeżycia jako cenną naukę na przyszłość. Po tamtych wydarzeniach całkowicie zrezygnowała z dalszego poprawiania urody. „Dobrze wyglądam, jestem dobrze utrzymaną sześćdziesiątką i jestem z tego dumna” - dodała na koniec.
Zobacz również: 63-letnia Ewa Skibińska błyszczała na czerwonym dywanie. Koszula spłatała gwieździe figla