Wieniawa o krytyce po pierwszym odcinku "TzG". Wzięła sobie rady do serca! "Słyszałam, że się wcinam komuś w zdanie"

Julia Wieniawa zadebiutowała jako jurorka w "Tańcu z gwiazdami". Internauci zauważyli, że w drugim odcinku show była dużo bardziej opanowana i merytoryczna. W rozmowie z serwisem Eska.pl wokalistka i aktorka przyznała, że bierze sobie konstruktywną krytykę do serca.

Julia Wieniawa zastąpiła Ewę Kasprzyk na miejscu jurorki "Tańca z gwiazdami". Artystka w przeszłości sama dotarła do finału show i jak zdradziła w licznych wywiadach, chce być przede wszystkim wsparciem dla biorących w nim udział uczestników, bo doskonale zna towarzyszące wyjściu na parkiet emocje. Jak można się było spodziewać, obsadzenie Julii w nowej roli wywołało skrajne emocje. Przyzwyczajeni do obecności za stołem jurorskim osób posiadających większe doświadczenie zawodowe widzowie zastanawiali się, czy to nie za wcześnie na takie ruchy. 27-latka mogła jednak liczyć na wsparcie kolegów i koleżanek z branży, m.in. Agustina Egurroli, z którym zasiadała wcześniej w jury "Mam talent"

Wieniawa w "Tańcu z gwiazdami"

W rozmowie z Eską Julia przyznała, że coraz swobodniej czuje się w towarzystwie Iwony Pavlović, Rafała Maseraka i Tomasza Wygody. 

Już czuję, że to krzesło jest moje, już wiem, jaka jest energia między jurorami. Coraz bardziej się tutaj rozkręcam, ale dajcie mi jeszcze chwileczkę. Dzisiaj myślę, że energetycznie przejął odcinek Rafał Maserak - powiedziała. 

Gwiazda przyznała również, że wzięła sobie do serca krytyczne komentarze. Wszak konstruktywna krytyka jest na miarę złota!

Julia Wieniawa pojedzie na Eurowizję? Zdradziła nam, co sądzi o konkursie

Wieniawa o krytycznych komentarzach

Julia w rozmowie z Eską przyznała, że widziała krytyczne komentarze po pierwszym odcinku. Niektóre z nich dały jej do myślenia.

Staram się oczywiście robić swoje, ale konstruktywną krytykę przyjmuję do siebie i staram się też wdrażać potem różne komentarze internautów - wyznała. 

Artystka dodała, że niektóre rzeczy inaczej wyglądają na żywo, niż w telewizji. Widząc odbiór widzów, postanowiła jednak nieco się wyciszyć i oddać głos ekspertom, za jakich ma swoich nowych kolegów za stołem jurorskim.

Ja mam tutaj być sobą, mam być tutaj energetyczna i patrzeć trochę z innej perspektywy niż reszta jurorów. No ale słyszałam, że gdzieś niby się wcinam komuś w zdanie. Być może to tak wygląda ze strony telewizji. U nas na żywo tego tak nie było czuć. Wszyscy po prostu prowadzimy bardzo żywą dyskusję. Dzisiaj się troszeczkę wyciszyłam, gryzłam w język i czekałam na swoją kolej. I oddawałam też głos osobom, które miały bezwzględne kompetencje do tego, by te technikalia wyłapywać, bo o tym był odcinek - Akademia Czarnej Mamby. Ja się skupiałam dzisiaj po prostu na emocjach, na tym, jak się prezentowali nasi uczestnicy na parkiecie. I naprawdę niektórzy byli wybitni - podsumowała.

Rolki