- Nadejście chłodów rodzi kluczowe pytanie o start sezonu grzewczego, który wbrew powszechnym opiniom nie ma jednej, stałej daty.
- O włączeniu kaloryferów decydują przede wszystkim warunki atmosferyczne i decyzje zarządców, a nie sztywne terminy czy popularne "trzy dni poniżej 10 stopni".
- Sprawdź, jakie minimalne temperatury muszą panować w twoim mieszkaniu i co zrobić, gdy jest za zimno, aby zapewnić sobie komfort przed nadejściem zimy.
Kiedy zaczyna się sezon grzewczy 2026?
Wbrew temu, co można czasem przeczytać w internecie, sezon grzewczy nie rozpoczyna się automatycznie 15 września czy 1 października. O jego początku decydują przede wszystkim warunki atmosferyczne i związana z nimi potrzeba ogrzewania budynków. Tak wynika z przepisów dotyczących funkcjonowania systemów ciepłowniczych. To ważna informacja, zwłaszcza gdy pogoda zaczyna płatać figle. Kilka zimniejszych poranków nie musi jeszcze oznaczać, że wszystkie kaloryfery w blokach zostaną natychmiast uruchomione. Chodzi raczej o okres, w którym temperatura sprawia, że konieczne staje się ciągłe ogrzewanie budynku.
Kiedy kaloryfery powinny zostać włączone?
Wokół początku sezonu grzewczego funkcjonuje również popularne przekonanie, że wystarczą trzy kolejne dni z temperaturą poniżej 10 stopni Celsjusza, aby ogrzewanie musiało zostać włączone. Nie jest to jednak ogólnokrajowa zasada wynikająca wprost z przepisów. Taki próg może zostać ustalony przez konkretnego zarządcę budynku albo zapisany w regulaminie spółdzielni. W praktyce oznacza to, że mieszkańcy różnych budynków mogą zacząć korzystać z centralnego ogrzewania w nieco innym terminie.
Co z temperaturą w mieszkaniu?
Brak jednej daty rozpoczęcia ogrzewania nie oznacza, że mieszkańcy powinni siedzieć w zimnych mieszkaniach. Przepisy określają bowiem wymagane temperatury wewnątrz pomieszczeń. W pokojach, kuchniach i przedpokojach powinno być co najmniej 20 stopni Celsjusza, natomiast w łazienkach - 24 stopnie. Jeżeli w mieszkaniu robi się wyraźnie za zimno, a ogrzewanie nie działa, warto zgłosić sprawę administratorowi, zarządcy lub spółdzielni.
Sezon grzewczy 2026 nie ma jednej z góry ustalonej daty. O tym, kiedy ogrzewanie stanie się potrzebne, decyduje przede wszystkim pogoda, a w budynkach z centralnym ogrzewaniem znaczenie mają również decyzje zarządcy oraz obowiązujące zasady. Zamiast więc patrzeć wyłącznie w kalendarz, lepiej obserwować temperaturę - bo to ona w dużej mierze daje sygnał, że najwyższy czas włączyć kaloryfery.