Watykan na Eurowizji - czy to możliwe? Papieskie barwy mogłyby zaskoczyć widownię

Konkurs Piosenki Eurowizji od siedmiu dekad gromadzi przed ekranami widzów z całego świata, a o wygraną walczą artyści z większości krajów Europy i nie tylko. Czy Watykan - najmniejsze państwo na globie - może wziąć udział? Odpowiedź nie jest wcale oczywista. Eurowizja 2027 odbędzie się w maju, w bułgarskim Burgas.

Kryształowe trofeum Eurowizji na tle logotypu konkursu. Na miniaturze Bazylika św. Piotra i flaga Watykanu. O temacie na Eska.
Autor: Sarah Louise Bennette - mat. prasowe EBU; Preto Perola/ Shutterstock

Watykan jest najmniejszym krajem świata i choć na pozór zajmuje naprawdę malutką powierzchnię w sercu Rzymu - ma własne monety euro, niewielką stację kolejową i... nadawcę publicznego. Czy siedziba Kościoła katolickiego mogłaby zatem wystąpić na Eurowizji? Sprawa jest nieco skomplikowana.

Watykan już współpracuje z Eurowizją. Czy może pojechać na konkurs?

Krajowym nadawcą publicznym w Stolicy Apostolskiej jest Radio Vaticana - założone już w latach 30. Ta niewielka, katolicka stacja jest jednym z członków-założycieli Europejskiej Unii Nadawców (EBU), czyli organizatora Konkursu Piosenki Eurowizji od ponad siedmiu dekad. Choć skromne radio nigdy nie wysłało swojej reprezentacji na muzyczne wydarzenia EBU, to współpracuje z innymi europejskimi telewizjami i radiostacjami w innych projektach, na przykład informacyjnych.

Czy Watykan w ogóle mógłby wystąpić na scenie Eurowizji? Status pełnoprawnego członka organizacji oraz państwa-obserwatora w Radzie Europy sprawia, że odpowiedź jest jasna: tak. Obecnie kraj jest jedynym niepodległym państwem w geograficznej Europie, które ma pełną możliwość debiutu, ale nigdy z niej nie skorzystało. Ze względu na aktualne zasady w 2027 roku zadebiutuje za to Kanada.

Argumenty za i przeciw

Choć udział niewielkiej stacji radiowej w ogromnej imprezie telewizyjnej teoretycznie mógłby dojść do skutku, na przeszkodzie stoją inne kwestie, takie jak finanse. Zgłoszenie startu i wysłanie na miejsce reprezentanta oraz prawa do transmisji Eurowizji to koszty rzędu nawet dziesiątek tysięcy euro. Mimo że Watykan mógłby zapraszać do występu artystów dowolnego formatu i narodowości - musiałby i tak liczyć się z kosztami.

Mogłyby się one zwrócić niekoniecznie w formie zysków finansowych, ale chociażby przez promocję krajowego radia i pokazania Watykanu od innej, nieformalnej i rozrywkowej strony. Odpowiadałoby to nawet wizerunkowi aktualnego papieża Leona XIV, który uchodzi za liberalnego i pokazującego poczucie humoru. Tutaj pojawia się jednak główna przeszkoda: Radio Vaticana nie zajmuje się rozrywką. Profil nadawcy jest czysto religijny i informacyjny.

- Zamierzamy nie tylko informować, ale też przynosić nadzieję i wiarę na całym świecie oraz oferować kluczowe fakty w świetle Ewangelii. Przewodnie kryterium jest apostolskie, misyjne, ze specjalną uwagą dla sytuacji dyskomfortu, biedy i trudności - czytamy na oficjalnej stronie internetowej.

W ramówce nie przewidziano zatem miejsca dla lekkich formatów, a już na pewno nie tak spektakularnych jak Eurowizja. Ponadto konkurs słynie z otwartości dla społeczności LGBT+, co mogłoby się przynajmniej częściowo kłócić ze stanowiskiem ideowym katolickiej stacji. Gdyby Radio Vaticana mimo wszystko postanowiło wystąpić na Eurowizji z reprezentacją dopasowaną do własnej linii programowej, mogłoby się zaś spotkać z odrzuceniem przez regulamin konkursu. Oficjalnie zabrania on agitacji religijnej.

Czy Watykan w ogóle jest zainteresowany?

Ani Radio Vaticana, ani hierarchowie na czele Stolicy Apostolskiej nigdy nie skomentowali potencjalnego udziału Watykanu w Eurowizji. To chyba wystarczająco podsumowuje sytuację: hipotetyczny debiut pozostaje egzotyczną ciekawostką dla fanów konkursu, ale sami zainteresowani - mimo formalnej możliwości - raczej nigdy nie wpadli nawet na taki pomysł.

Jedyna styczność najmniejszego kraju świata z imprezą miała miejsce w 2017 roku, kiedy Eurowizja odbywała się w Kijowie. W związku z hałaśliwymi pracami remontowymi w pobliżu grekokatolickiej katedry doszło do protestów, po których rosyjska i ukraińska prasa twierdziły, że u organizatorów interweniował bezpośrednio Watykan. Przedstawicielstwo katolickich władz w Kijowie szybko zdementowało jednak plotki, ogłaszając, że nie ingerowało w żaden sposób w organizację Eurowizji 2017.

Zobacz też: Papież weźmie udział w amerykańskich wyborach. Pakiet wyborczy trafi do Watykanu po raz pierwszy

Eurowizja 2027 - o konkursie

71. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się w Burgas w dniach 11, 13 i 15 maja 2027 roku. Bułgaria została gospodarzem imprezy po tegorocznym zwycięstwie Dary z piosenką "Bangaranga". W chwili obecnej oficjalna liczba uczestników wynosi oficjalnie 36. Żaden z krajów bojkotujących imprezę z powodu udziału Izraela nie ogłosił powrotu. Polskę reprezentować będzie zwycięzca preselekcji, których koncert finałowy odbędzie się najpóźniej w lutym.

Sonda
Eurowizja 2027 - kto powinien reprezentować Polskę?
Eska Commentary | 27.10.2026

ROLKI