Spis treści
Po trzech latach Troye Sivan zapowiedział swój kolejny album zatytułowany "She’s the Best", którego premiera została ustalona na 9 października. Krążek jest już dostępny w przedsprzedaży, a jego nadejście zwiastuje tytułowy singiel. Możemy też obejrzeć teledysk z gościnnym udziałem... Nicole Kidman.
Troye Sivan przedstawia "She's the Best". Singiel zapowiada nowy album
Utwór "She’s the Best" jest efektem współpracy wybitnych twórców: obok Troye Sivana, za jego powstanie i produkcję odpowiadają także Leland, George Daniel, Jack Antonoff oraz Styalz Fuego. Kompozycja rozpoczyna się od intrygujących, recytowanych wersów, pod którymi stopniowo narastają bogate partie gitar, smyczków i syntezatorów, by ostatecznie kulminować w euforycznym refrenie.
Jak ocenia sam artysta, utwór stanowi szczery list miłosny skierowany do kobiet – ze szczególnym uwzględnieniem kobiet transpłciowych, drag queens oraz wszystkich osób wyrażających swoją kobiecość i emanujących kobiecą energią. Singiel zapowiada album "She's the Best", który ukaże się 9 października 2026 roku - niespełna trzy lata od premiery poprzedniego krążka "Something to Give Each Other", na którym znalazł się m.in. wielki hit "Rush".
Zobacz też: "Dancing queen" kończy 50 lat! Historia przeboju, z którym ABBA podbiła cały świat
W teledysku zagrała Nicole Kidman
Premierze "She’s the Best" towarzyszy równie efektowny teledysk, który stanowi integralną część artystycznej wizji Troye Sivana. Artysta ponownie nawiązał współpracę z uznanym reżyserem Gordonem von Steinerem, z którym wcześniej stworzył pamiętne klipy do utworów "One of Your Girls", "Got Me Started" oraz "Rush". Dwa z tych projektów zostały uhonorowane nominacjami do prestiżowej nagrody Grammy. Najnowszy teledysk, inspirowany tętniącym życiem queerowym Nowym Jorkiem lat 80., zręcznie łączy hiperfeministyczną estetykę z glamour, zmysłowością i płynnymi formami kobiecej ekspresji. Jedną z aktorek, które wzięły udział w jego nagraniach, była Nicole Kidman.
Artysta celebruje kobiecość. "Dzięki Bogu, że istnieje"
Jak tłumaczy Troye Sivan, muzycznym listem skierowanym do kobiet chciał oddać to, jak ważna w jego życiu okazała się kobiecość. Muzyk, który w 2013 roku wyoutował się jako gej i otwarcie mówi o swoim bliskim związku z queerową kulturą, nie boi się poruszać tak delikatnych tematów, jak problemy w życiu osobistym.
"'She's the Best' to obraz mojego życia we wszystkich jego nastrojach i kolorach. Opowiada o intensywnych wzlotach ostatnich kilku lat, ale także o samotności i tęsknocie, które kryły się pod ich powierzchnią. To album chaotyczny, wielowarstwowy, organiczny, niespokojny i pełen życia. Czuję, że pokazuje mnie w najbardziej prawdziwej i twórczej odsłonie, jaką kiedykolwiek udostępniłem światu. W pewnym momencie zrozumiałem, że jedyną stałą w moim życiu, która pomagała mi zachować równowagę, nie była ani praca, ani mężczyźni, lecz kobiecość. Dzięki Bogu, że istnieje" - przekazał artysta.