Spis treści
Wiele osób zastanawia się, co dalej z udziałem Polski w Konkursie Piosenki Eurowizji. Po tegorocznym, mocnym wyniku Alicji Szemplińskiej z kawałkiem "Pray" z pewnością fani chcieliby zobaczyć kolejną propozycję na miarę znakomitego występu na żywo oraz pozycji w głosowaniu. Niecierpliwią się też osoby zaangażowane w produkcję, jednak TVP stale milczy...
Będą preselekcje? Reżyser polskich występów: "czekamy"
W tym roku fani, jak i sami uczestnicy, rozczarowali się organizacją preselekcji do Eurowizji bez publiczności. Koncert został nagrany w studiu programu "Jaka to melodia?" z wyprzedzeniem, czyli nie był transmitowany na żywo. Wcześniej w planach były zaś preselekcje z rozmachem: według medialnych doniesień miały odbyć się w Arenie Gliwice, a jak potwierdzał sam szef TVP - po raz pierwszy być biletowane.
Tego fani i artyści się nie doczekali, ale liczą na skuteczną organizację show w 2027 roku, jeśli Polska w ogóle weźmie udział w Eurowizji. Ostatnio wielkie emocje w społeczności fanowskiej wzbudził wpis współtwórcy polskich występów w ostatnich latach, Jacka Dybowskiego. Na swoim instagramowym profilu zdradził, że nadal czeka na decyzję w sprawie kształtu konkursu. Zaproponował też, by fani dali stacji do zrozumienia, czego od niej oczekują.
"Czekamy na decyzję Telewizji Polskiej, jak będą wyglądać preselekcje do Eurowizji 2027... wysyłajcie maile z Waszymi oczekiwaniami do TVP" - czytamy.
TVP nabiera wody w usta. Za wcześnie na decyzję?
Jak dotąd, żadnych planów nie przekazała sama Telewizja Polska, która jako członek Europejskiej Unii Nadawców (EBU) odpowiada za udział naszego kraju w Eurowizji. Mimo sukcesu w Wiedniu - najlepszego wyniku Polski w głosowaniu jury od 1994 roku - nic nie wskazywało na to, by pojawiły się albo plany rezygnacji z dalszego udziału, albo konkretne plany na lepiej zorganizowane preselekcje.
Dwa tygodnie temu Telewizja Polska przekazała nam, że jest jeszcze "za wcześnie, by wypowiadać się" m.in. na temat Eurowizji 2027. W związku ze spekulacjami, że teraz stacja podjęła już decyzję o starcie, ale zastanawia się nad formą wyboru reprezentanta, ponownie zwróciliśmy się do Działu Komunikacji Korporacyjnej TVP z prośbą o komentarz. Nadawca ponownie przekazał nam, że jest jeszcze "za wcześnie, by wypowiadać się na ten temat". Czy ruszyły więc jakieś zakulisowe przygotowania? Wygląda na to, że nie. Aktualnie zgłoszenia do krajowych preselekcji trwają już w Danii, Luksemburgu, Niemczech i Norwegii, a udział potwierdziło dwanaście innych krajów.
Zobacz galerię: Polska na Eurowizji - Alicja Szemplińska, Justyna Steczkowska i Luna to nasze trzy ostatnie reprezentantki
Eurowizja 2027 - o konkursie. W Bułgarii zadebiutuje Kanada
71. Konkurs Piosenki Eurowizji organizuje bułgarska telewizja BNT po wygranej Dary z utworem "Bangaranga". Miastem-gospodarzem przyszłorocznej edycji będzie Burgas lub Sofia - decyzję mamy poznać do końca lipca. Wciąż nie wiemy, ile krajów zdecyduje się na udział w świetle dalszego udziału Izraela, który w 2026 roku doprowadził do największego bojkotu Eurowizji w historii. Udział zadeklarowało jak dotąd kilkanaście państw, w tym debiutująca Kanada. Kraj klonowego liścia wystąpi dzięki nowym zasadom członkostwa.
Polecany artykuł: