Takie relacje ma Mandaryna z matką Michała Wiśniewskiego. Pani Grażyna to jej największą fanka

Michał Wiśniewski zagościł na widowni "Tańca z Gwiazdami", by wspierać swoją ukochaną Mandarynę. Na odcinek zabrał mamę, Grażynę Wiśniewską, która - jak się okazało - jest największą fanką swojej byłem synowej. Wokalista w rozmowie z Eską wyjawił, jak układają się relacje ważnych dla niego kobiet.

Mandaryna może liczyć na wsparcie swojego ukochanego podczas przygody w "Tańcu z Gwiazdami". W ubiegłą niedzielę Michał Wiśniewski zawitał na widownie wraz z mamą, Grażyną i dziećmi - Xavierem i Fabienne. Artysta nie potrafił ukryć wzruszenia, widząc, jak Marta doskonale radzi sobie na parkiecie - i to z zamkniętymi oczami! Wokalistka postanowiła wejść w rolę Aurory, bohaterki bajki "Śpiąca Królewna" i przez cały czas trwania swojego występu nie otworzyła oczu. Gwieździe umknął nawet fakt, że mało brakowało, a zaliczyłaby wpadkę podobną do tej, której bohaterką była tydzień wcześniej Julia Wieniawa. 

Wsparcie dzieci, ukochanego i byłej teściowej było dla Marty bardzo ważne. 

Bardzo się cieszę, że oni byli, że kibicowali, że Grażynka też krzyczała. Wiem, że się bardzo dobrze bawiła. To dla mnie miłe. Wiem, że była też rodzina Krystiana, więc mieliśmy jakieś turbo wsparcie - podkreśliła w rozmowie z Eską. 

Nieco więcej na temat łączących ją z Grażyną Wiśniewską relacji powiedział lider Ich Troje. Dla piosenkarza to bardzo budujące, że dwie tak ważne dla niego kobiety mają ze sobą dobry kontakt. 

Wiśniewski o rozstaniu z Mandaryną. Lider Ich Troje zdradza prawdziwe powody

Wiśniewski o relacji jego matki z Mandaryną

Michał Wiśniewski ma dziś bardzo bliskie relacje ze swoją matką, z którą mieszka w jednym domu. 54-letni lider Ich Troje podkreślił, że decydując się na związek z nim, panią Grażynę trzeba przyjąć w pakiecie. Kobieta bardzo mocno kibicuje swojej byłej synowej w "Tańcu z Gwiazdami".

Ona jest takim bardzo wiernym kibicem, więc ponieważ Marta sprawia jej w ogóle generalnie bardzo dużo przyjemności i radości, to ona już w sobotę siada o 20:00 tak naprawdę, żeby się zorientować, że to jest dopiero za 24 godziny. No ale bardzo się cieszę, bo to ważne, żeby te relacje były dobre. No bo ona jest częścią mojego domu, więc moją mamę trzeba przyjąć w pakiecie - podkreślił w wywiadzie dla ESKA.pl.

ROLKI