Michał Wiśniewski we łzach po występie Mandaryny. Nie krył silnych emocji

Siódmy odcinek programu "Taniec z Gwiazdami" dostarczył wielu emocji, zarówno uczestnikom, jak i widzom zgromadzonym w studiu. Wśród publiczności kibicującej Mandarynie znalazł się Michał Wiśniewski. Lider zespołu Ich Troje był tak poruszony tanecznymi popisami swojej ukochanej, że w jego oczach zalśniły łzy wzruszenia. Sama artystka nie mogła jednak dostrzec tej niezwykłej reakcji.

Podczas siódmego odcinka show "Taniec z Gwiazdami", zdominowanego przez melodie z kultowych bajek Disneya, Mandaryna wcieliła się w postać Śpiącej Królewny. Artystka potraktowała to wyzwanie niezwykle poważnie i zatańczyła walca z zamkniętymi powiekami, dosłownie wchodząc w rolę. Przez to nie mogła dostrzec żywych reakcji Michała Wiśniewskiego, który dopingował ją z widowni.

Matka Wiśniewskiego wspierała Mandarynę

Muzykowi towarzyszyła jego matka, Grażyna Wiśniewska. Wbrew medialnym spekulacjom, kobieta darzy Martę ogromną sympatią.

Ona jest takim bardzo wiernym kibicem, ponieważ Marta sprawia jej w ogóle generalnie bardzo dużo przyjemności i radości, to ona już w sobotę siada o 20:00 przed telewizorem, żeby się zorientować, że to dopiero za 24 godziny. Bardzo się cieszę, bo to ważne, że te relacje będą dobre. Ona jest częścią mojego domu, więc moją mamę trzeba przyjąć w pakiecie - wyznał w rozmowie z serwisem ESKA.pl.

W momencie, gdy artystka wirowała na parkiecie z zamkniętymi oczami, po policzkach Michała Wiśniewskiego popłynęły łzy wzruszenia. Piosenkarz z nieskrywaną dumą przyglądał się pięknej choreografii swojej życiowej partnerki. Warto dodać, że w studiu telewizyjnym pojawili się również ich wspólni potomkowie, Xavier i Fabienne, którzy wspierali mamę swoimi brawami.

Lider Ich Troje dumny z Mandaryny

Michał Wiśniewski, wypowiadając się dla serwisu Eska.pl, nie szczędził pochwał pod adresem Marty. Zaznaczył, że niezwykle imponuje mu jej pracowitość i ogromna ambicja w dążeniu do celu. Zawsze angażuje się w swoje działania na sto procent. Zauważył również, że Mandaryna potrafi znakomicie zbalansować intensywne treningi z życiem prywatnym, dbając o ich wspólne sprawy i relacje rodzinne.

Trzymałem kciuki, byłem z niej bardzo, bardzo dumny po prostu, że daje radę. Przecież nie samym "Tańcem z Gwiazdami" człowiek żyje. My w dalszym ciągu urządzamy w międzyczasie dom, dbamy o naszą relację, no i realizujemy plany, które zadzieją się po programie. Trzeba powiedzieć jedną rzecz: Marta zawsze dopina to, co zacznie - od A do Z, do końca programu albo jej w tym programie. Nie jest to łatwe, ale poświęca się temu w 100% - zapewnił.

Swoje uznanie i ogromną dumę muzyk wyraził także za pomocą pięknego gestu. Po zakończonym występie obdarował Mandarynę pokaźnym bukietem kwiatów. Później tę wspaniałą wiązankę zaniósł do samochodu syn pary, Xavier.

TZG MANDARYNA I KRYSTIAN RZYMKIEWICZ

ROLKI