Spis treści
Afera związana z obsadzeniem roli Tośki w ekranizacji „Właśnie że tak!” Katarzyny Grocholi nabrała niespodziewanego rozmachu. Brak Joanny Jabłczyńskiej w obsadzie wzbudził w sieci ogromne kontrowersje. Do medialnego sporu dołączyła w końcu córka pisarki, Dorota Szelągowska. Stanęła w obronie mamy i uderzyła w 40-letnią aktorkę ostrymi słowami, co wywołało kolejną lawinę komentarzy. Teraz znana projektantka wnętrz postanowiła uderzyć się w pierś i wystosowała przeprosiny.
Dorota Szelągowska uderzyła w Joannę Jabłczyńską
Prezenterka zareagowała po tym, jak Katarzyna Grochola poinformowała w sieci, że zamierza wyciągnąć konsekwencje prawne wobec aktorki. Szelągowska opublikowała nagranie skierowane wprost do Jabłczyńskiej. Wytknęła jej czerpanie radości z cudzego nieszczęścia i określiła jako złego człowieka.
- Osiągnęłam limit patrzenia, jak ktoś obraża i niszczy moją rodzinę, jak narastają okropne kłamstwa. [...] Zasugerowałaś, że Agnieszka [Żulewska - przyp. red.] dostała rolę, bo jakiś sponsor o tym zadecydował i to jest nieprawda. To o tym mówiła moja mama, kiedy mówiła o krokach prawnych, bo nie wolno Asiu rzucać takich rzeczy. [...] A teraz patrzę, jak plujesz i niszczysz osobę, która literacko stworzyła postać, dzięki której ty się stałaś znana, dzięki której jesteś w sercach ludzi. Patrzę, jak sterujesz tym wszystkim, patrzę, jaką masz niebywałą satysfakcję, jak się tym cieszysz. Po prostu patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że ktoś może być tak złym człowiekiem, że nie umie powiedzieć: stop. Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu - mówiła w sprawie afery wokół filmu.
Ostre wystąpienie prezenterki spotkało się z negatywnym odbiorem wielu użytkowników internetu, którzy uznali jej ton za zbyt agresywny. Co więcej, Szelągowska uniemożliwiła aktorce odniesienie się do zarzutów w sekcji komentarzy, blokując ją na platformie. Jabłczyńska zareagowała na swoim profilu, pokazując prywatne wiadomości od Katarzyny Grocholi. Pisarka zapewniała w nich, że zabiega o powrót aktorki do kultowej roli.
POLECAMY: Tośkagate. O co w tym wszystkim chodzi? Afera o nowe "Nigdy w życiu!" krok po kroku
Dziennikarka przeprasza. "Żadne poczucie krzywdy tego tłumaczy"
Krytyka nie ucichła, gdy Szelągowska opublikowała kolejne wideo. Tym razem, chcąc przekuć negatywne emocje w coś dobrego, nawoływała w nim do wsparcia zbiórki charytatywnej na rzecz potrzebujących dzieci w Afryce, co internauci odebrali ze sporym dystansem. Ostatecznie, 3 września, prezenterka opublikowała na Instagramie nowe nagranie, w którym zwróciła się bezpośrednio z przeprosinami do Joanny Jabłczyńskiej.
- Aśka, bardzo cię przepraszam. Nie miałam prawa cię obrażać. Żadne poczucie krzywdy czy zranienia tego nie tłumaczy. Jest mi wstyd, bardzo cię przepraszam - powiedziała na filmiku. - Emocje nie są najlepszym doradcą, nawet jeżeli mamy jak najlepsze intencje. To podobno nimi jest wybrukowane piekło - dodała w jego opisie.
Czy aktorka zaakceptuje przeprosiny? Wielu fanów "Nigdy w życiu!" śledzi rozwój sytuacji i ma nadzieję, że koniec medialnego skandalu jest już bliski.