Czasami nie trzeba udzielać wywiadów, lądować razem na okładkach kolorowej prasy czy zapraszać kamer do domu. Bywa, że w przypadku artystów wystarczy po prostu piosenka. Nauczeni doświadczeniem sprzed dwóch dekad Michał Wiśniewski i Mandaryna postanowili nie rozdawać się na prawo i lewo mediom, tylko skupić na pielęgnowaniu łączącego ich uczucia w zaciszu domowym. O tym właśnie jest ich wspólny kawałek "Będzie, było" - deklaracja miłości opartej na innych fundamentach i skupianiu się na tym, co tu i teraz, z bagażem życiowych doświadczeń i nieuniknionych porównań do przeszłości.
Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny
Powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny stał się faktem w lipcu 2026 roku. Lider Ich Troje potwierdził związek z byłą żoną, niejako odpowiadając na sugestie Poli Wiśniewskiej, z którą aktualnie się rozwodzi, jakoby jego romans z Martą trwał od stycznia. Wersję piosenkarza potwierdził Xavier Wiśniewski w rozmowie z Eską.
Nie było wielkiego obwieszczania. Faktycznie, jak zaczęli się częściej widywać w czerwcu, to sami to [z Fabienne] wydedukowaliśmy i zapytaliśmy ich wprost - powiedział w rozmowie z ESKA.pl.
Zamieszanie wokół ich powrotu do siebie zaskoczyło nawet samych zainteresowanych.
Piosenka Mandaryny i Wiśniewskiego
Jednym z powodów, dlaczego małżeństwo Mandaryny i Michała Wiśniewskiego nie przetrwało, miała być presja wynikająca z wykonywanej przez nich profesji. Małżonkowie byli u szczytu popularności i niejako stali się dla siebie konkurencją na rynku muzycznym. Dziś, dwie dekady później, oboje są w zupełnie innych miejscach, ale ponownie razem. Doświadczenia z przeszłości zestawione z tym, co tu i teraz, zainspirowały ich do stworzenia pierwszej wspólnej piosenki.
Tylko jedno do mnie dociera, dobrze wiem, co dzieje się teraz... Pomiędzy będzie a było jest nasze miejsce na miłość. Przyszłość majaczy jak sen - nieśmiało i niewyraźnie. Kochany, wzrok już nie ten, lecz wystarczy mi wyobraźnia. Jej skrawek jeszcze się przyda, by usłyszeć swój głos za plecami, bo nie słychać, bo ciągle nie widać, co było i będzie z nami - słyszymy w "Będzie, było".
Fani obojga są zachwyceni. Nic dziwnego. Czekali na ten duet ponad dwie dekady! Co ciekawe - numer ukazał się w rocznicę niefortunnego występu Mandaryny w Sopocie. Myślicie, że to przypadek? A może sposób na definitywne odcięcie się od przeszłości?