Spis treści
Sia należy do najbardziej tajemniczych artystek międzynarodowej sceny muzycznej. Australijska gwiazda na przestrzeni lat stworzyła niepowtarzalny wizerunek i wydała wiele przebojów, jednak jej życie prywatne podlegało ścisłej ochronie. Burzliwy rozwód i spór o kwestie finansowe nie umknął jednak uwadze mediów, a teraz na jaw wyszedł ciąg dalszy tej historii - podział udziałów w piosenkach.
Sia i jej burzliwy rozwód
W marcu 2025 roku Sia złożyła pozew rozwodowy, definitywnie kończąc związek ze swoim drugim mężem. Media donosiły, że rozstanie z Danem Bernadem nie było proste, a przed sądem para spierała się o alimenty w horrendalnych sumach. Ostatecznie, w kwietniu 2026 roku pojawiła się informacja, że piosenkarka zgodziła się płacić ponad 40 tysięcy dolarów miesięcznie na poczet wspólnego syna w stanie Kalifornia.
- To był straszny rok, ale nauczył mnie, jak radzić sobie z niesamowicie trudnymi sytuacjami, priorytetyzować moją rodzinę i nie chłonąć cudzej negatywności - wyznała Sia w jednym z rzadkich wywiadów.
Zobacz też: Fan Lady Gagi trafił do ROSYJSKIEGO więzienia. Spędził tam dwa lata! Zdradził, co się stało
Gwiazda zarobiła miliony na połowie swoich przebojów, ale nie dostała wszystkich pieniędzy
Najnowsze ustalenia magazynu TMZ wskazują na to, że byli małżonkowie wciąż muszą porozumieć się w sprawie części finansów. 50-letnia Sia postanowiła bowiem sprzedać 50% udziałów w swojej twórczości firmie inwestycyjnej Pophouse. Sprawę transakcji na sumę 180 mln dolarów utrudniły jednak prawne zawiłości po rozwodzie. Jak donosi amerykańska prasa, piosenkarka otrzymała już 165 mln dolarów za swoje największe przeboje sprzed ślubu w 2023 roku.
Z kolei podział praw do nowszych utworów z lat 2023-2026 pozostaje do ustalenia w sądzie, a tymczasem pozostałe 15 mln dolarów będzie czekać w specjalnym depozycie.