Spis treści
Rafał Brzozowski żegna Bonnie Tyler
Bonnie Tyler była uznawana za jedną z największych ikon muzyki. Wielu fanów miała także w Polsce. Z tego powodu wielokrotnie odwiedziła nasz kraj. Podczas wizyty w 2022 roku wystąpiła w programie "Jaka to melodia?", którego prowadzącym wówczas był Rafał Brzozowski. Wokaliści wspólnie zaśpiewali utwór "A Rockin' Good Way". Po informacji o śmierci Tyler ESKA skontaktowała się z Rafałem. W rozmowie z Adrianem Rybakiem pożegnał artystkę.
Bardzo smutna informacja. Naprawdę świetny człowiek, fajna wokalistka i myślę, że będzie jej brakować. Jak odchodzą takie legendarne głosy, zawsze jest przykro, bo kto to teraz je zastąpi? - mówi poruszony piosenkarz.
ZOBACZ TAKŻE: Bonnie Tyler nie żyje. Po operacji znajdowała się w śpiączce, ostatnie tygodnie spędziła w szpitalu
Taka Bonnie Tyler była prywatnie
Rafał Brzozowski zdradził nam, że choć Bonnie Tyler była światową ikoną, była bardzo sympatyczna i otwarta.
Absolutnie nie gwiazdorzyła. To była ciepła osoba. Ona wprowadzała taką atmosferę, żeby od razu przejść "na ty", żeby skrócić dystans - wspomina gwiazdę Brzozowski. Myślę, że ona się bardzo dała lubić. Poza tym ten jej głos charakterystyczny, to było coś takiego, że jak ona się tylko odezwała, to wiadomo było, że to jest ona - dodał.
Wtedy czuła się dobrze
Kiedy Bonnie Tyler była gościem programu, nie miała jeszcze poważnych problemów zdrowotnych. Wręcz przeciwnie! Rafał Brzozowski opowiedział nam, że była pełna energii.
Tam nic takiego nie było, nie mieliśmy żadnych informacji. Ona nie miała ani zadyszki - wspomina Rafał. - Nic tam nie widziałem, żeby próbowała usiąść, bo jest słaba czy coś takiego. Pełna energii kobitka, bardzo fajna - dodał.
"Było tak śmiesznie"
Rafał Brzozowski przypomniał sobie moment, kiedy przed wejściem na scenę skomentował jeden z mniej znanych utworów Tyler. Artystka była tym bardzo pozytywnie zaskoczona.
Miałem z nią taką ciekawą historię, jak staliśmy sobie na próbie przed jednym z występów i mówię do Bonnie: ja uwielbiam twoją piosenkę "Stay". Ona tak się na mnie patrzy i mówi: a skąd ty znasz piosenkę "Stay"? Ja mówię: no znam, znam twój cały album i ten utwór. Zaczęliśmy śpiewać, a ona mówi do menadżera: słuchaj, chodź szybko, on zna "Stay". Było tak śmiesznie - opowiadał dla ESKI.