Spis treści
- Jan Tomaszewski ostro wypowiedział się na temat błędu Emiliano Martineza w kluczowym spotkaniu Argentyny.
- Zdaniem byłego bramkarza, winę za odpadnięcie Brazylii ponoszą bezpośrednio Carlo Ancelotti i Neymar.
- Sprawdź, dlaczego Tomaszewski stwierdził, że z łatwością wyłapałby sporną piłkę i zobacz jego typy na kolejne fazy turnieju!
Faza pucharowa obecnych mistrzostw świata obfituje w niesamowite momenty. Spotkaniem, które zapadnie w pamięć, była z pewnością konfrontacja Argentyny z Egiptem. Aktualni mistrzowie musieli odrabiać straty, by ostatecznie rzutem na taśmę zapewnić sobie udział w kolejnej rundzie. Ich występ, ze szczególnym uwzględnieniem postawy bramkarza, spotkał się z chłodną oceną Jana Tomaszewskiego.
Przeczytaj także: MŚ 2026. Hassan przedłużył kontrakt. Jakie są dalsze losy reprezentacji Egiptu?
Tomaszewski o błędzie Martineza: „Gdzie on był?”
Legenda polskiej piłki nie ma złudzeń co do pierwszej straconej przez Argentynę bramki. Jego zdaniem, Emiliano Martinez zachował się niedopuszczalnie biernie.
Przy tej bramce, moim zdaniem, Martinez, bardzo dobry bramkarz, popełnił błąd. Nie może być tak, że idzie 40-metrowa centra na piąty metr, a on stoi w bramce. Ja jeszcze w tej chwili bym wyszedł i złapał tę piłkę w zęby
W ocenie byłego golkipera, zespół aspirujący do tytułu, jakim jest Argentyna, nie może pozwolić sobie na takie chwile słabości. Tomaszewski docenił natomiast bramkarza Egiptu, Mustafę Shubira, którego uznał za bohatera spotkania, długo trzymającego swoją drużynę w grze dzięki świetnym interwencjom.
Tomaszewski o porażce Brazylii: Ancelotti i Neymar winni
Polska legenda nie oszczędziła również reprezentacji Brazylii, która odpadła z mistrzostw po niespodziewanej porażce 1:2 z Norwegią. Tomaszewski uważa, że winę za ten stan rzeczy ponoszą wyłącznie Carlo Ancelotti oraz Neymar.
Zobacz też: MŚ 2026. Czy osłabione Maroko zatrzyma faworyzowaną Francję?
Winę ponosi tylko i wyłącznie dwóch ludzi z kadry brazylijskiej: pan Ancelotti i pan Neymar. Kto go tam wpuścił? Wpuszczenie go na boisko w 65. minucie za zawodnika defensywnego to był sabotaż. To oni przegrali ten mecz
Ekspert zauważył, że pojawienie się Neymara na boisku zdezorganizowało grę Brazylijczyków, co skrupulatnie wykorzystał Erling Haaland, zdobywając oba gole dla Norwegii.
Ćwierćfinały okiem Tomaszewskiego. Kto w półfinale?
Już w czwartek startują mecze ćwierćfinałowe mistrzostw. Jan Tomaszewski przedstawił swoje typy na decydujące starcia.
Francja - Maroko: Były bramkarz przewiduje zwycięstwo Francji, choć nie wyklucza, że spotkanie będzie wymagało dogrywki.
Hiszpania - Belgia: W ocenie eksperta, po pewnej wygranej z USA, faworytem mogą być Belgowie.
Norwegia - Anglia: Tomaszewski stawia tu na Skandynawów.
Mają fenomenalnego bramkarza i tego diabła, Haalanda, który z dwóch sytuacji robi dwie bramki
Argentyna - Szwajcaria: W tym spotkaniu faworyt jest dla Tomaszewskiego jasny.
Jeśli Argentyna zregeneruje siły, to nie ma możliwości, żeby nie zagrali w półfinale