Bonnie Tyler nie żyje. Marek Sierocki poruszony śmiercią legendy: "To była fantastyczna artystka"

Fani muzyki na całym świecie żegnają Bonnie Tyler. Jedna z najbardziej charakterystycznych wokalistek w historii pop i rocka zmarła w wieku 75 lat. Artystka, której głos znały miliony słuchaczy, pozostawiła po sobie przeboje, które mimo upływu dekad wciąż są obecne w radiu i kulturze popularnej. W rozmowie z Eska.pl legendę walijskiej sceny wspomina Marek Sierocki.

Bonnie Tyler nie żyje. Jej przeboje zna cały świat

Bonnie Tyler przez dekady była jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek europejskiej sceny muzycznej. Jej kariera rozpoczęła się w latach 70., a prawdziwą międzynarodową sławę przyniosły jej kolejne wielkie przeboje.

Wśród najważniejszych utworów artystki znalazły się m.in. "Total Eclipse of the Heart", "Holding Out for a Hero", "It's a Heartache" oraz "Lost in France".

W ostatnich latach Bonnie Tyler zmagała się z problemami zdrowotnymi. Informacja o jej śmierci poruszyła fanów oraz osoby związane ze światem muzyki.

Przeczytaj także: Bonnie Tyler nie żyje. Po operacji znajdowała się w śpiączce, ostatnie tygodnie spędziła w szpitalu

Marek Sierocki wspomina Bonnie Tyler

Marek Sierocki w rozmowie z Eska.pl przyznał, że Bonnie Tyler była jedną z wokalistek, które szczególnie zapisały się w jego pamięci. Dziennikarz muzyczny wspomina, że jej twórczość towarzyszyła mu od początku jego zainteresowania muzyką.

Odeszła jedna z moich ulubionych artystek, która towarzyszyła mi od drugiej połowy lat siedemdziesiątych. Kiedy pierwszy raz usłyszałem piosenkę "Lost in France", to niesamowicie polubiłem Bonnie Tyler. Potem był wielki hit "It's a Heartache", no i lata osiemdziesiąte to był świetny czas dla Bonnie Tyler. Solowe przeboje, także "A Rockin' Good Way" z Shakin' Stevensem - była absolutnie jedną z największych gwiazd europejskiej piosenki. Potem przebój "Holding Out for a Hero" z filmu "Footloose". To wszystko były takie hity, które królowały na świecie i które przetrwały próbę czasu. Miała niesamowity głos. Ta chrypka była bardzo charakterystyczna i rozpoznawaliśmy ją od razu. Kilka razy występowała w Polsce, miałem przyjemność być na jednym z jej koncertów. To była naprawdę fantastyczna artystka

- mówi Marek Sierocki w rozmowie z Eska.pl.

"Była równie wielką gwiazdą jak Rod Stewart"

Bonnie Tyler od początku kariery wyróżniała się głosem, którego nie można było pomylić z żadnym innym. Jej charakterystyczna chrypka sprawiła, że media często porównywały ją do Roda Stewarta.

Na początku kariery nazywano ją Rodem Stewartem w spódnicy, jeżeli chodzi o analogię do takiego zachrypniętego głosu, ale ona bardzo szybko odcięła się od tego, bo była równie wielką gwiazdą jak Rod Stewart

- podkreśla Sierocki.

Wokalistka przez lata udowadniała, że nie była jedynie ciekawostką muzyczną, ale jedną z najważniejszych postaci światowej sceny.

Marek Sierocki przyznaje, że stan zdrowia Bonnie Tyler w ostatnim czasie budził niepokój, jednak wiadomość o jej odejściu była dla niego bardzo trudna.

Można się było spodziewać, że odejdzie, bo w ostatnim czasie chorowała i to ciężko. Wielka szkoda, że taka niesamowicie sympatyczna artystka, symbol Walii, odeszła. Pozostały jej piosenki, bo dzięki nim będzie w naszej pamięci nieśmiertelna. Kiedy zobaczyłem wiadomość, że umarła, to zrobiło mi się bardzo smutno

- mówi nam dziennikarz.

Bonnie Tyler pozostawiła po sobie muzykę, która nie straciła swojej siły mimo upływu lat. Jej największe hity nadal rozbrzmiewają w rozgłośniach radiowych i przypominają o artystce, której głos stał się jednym z najbardziej charakterystycznych w historii muzyki.

Wywiad z Sierockim o Jacksonie