Roksana Węgiel intensywnie promuje swoją nową płytę, która właśnie ukazała się na rynku. "Błękit" to - jak mówi sama artystka - najdojrzalszy projekt muzyczny w jej karierze. Promowane singlami "Błękit", "Codzienność (Pamiętaj nas)", "Na szeroką wodę" i "Chciałam ciebie więcej" wydawnictwo zbiera świetne recenzje i jest chwalone za wykorzystanie na nim potencjału wokalnego gwiazdy. Taki też był cel Roxie. Piosenkarka już w ubiegłym roku zapowiadała, że jej nowy krążek będzie skupiać się przede wszystkim na głosie.
Roxie Węgiel wydała nowy album
W ramach promocji "Błękitu" 21-latka zawitała również do studia ESKA.pl. W szczerej rozmowie z Maksymilianem Kluziewiczem Roksana opowiedziała, że długo dojrzewała do wydania takiego materiału. W przeszłości niejednokrotnie szła na kompromisy i tworzyła numery, które nie rezonowały z nią samą. Jako przykład takiego kawałka podała "Ciche szepty" - pierwszy singiel z jej poprzedniego albumu "13+5". Piosenkarka z nieskrywaną szczerością nazwała kompozycję... "popowym g*wnem".
Roksana Węgiel o swojej piosence
Roxie zaczynała karierę jako dziecko. Nic więc dziwnego, że była podatna na wpływy innych osób. Sama, jak przyznaje, długo szukała swojego brzmienia i nie ze wszystkich eksperymentów jest dziś zadowolona. Artystkę do zmiany podejścia zainspirowały biografie muzyczne wielkich gwiazd, takich jak Amy Winehouse czy Elvis Presley, które trwały przy swoim.
Zauważyłam, że każdy z tych wielkich artystów ryzykował. Po to są ideały, żeby do nich dążyć. Taki wniosek wyciągnęłam, oglądając filmy o największych artystach na świecie i pomyślałam sobie, że nie będę robiła kolejnych "Cichych szeptów", już podam na swoim przykładzie, bo jest to popowe g*wno i pójdę po coś w swoim stylu - powiedziała w rozmowie z serwisem ESKA.pl.
Wokalistka zapewniła, że uwielbia muzykę pop, jednak - jej zdaniem - pop jest popowi nierówny.
Jest pop i pop. Można robić pop, który po prostu poleci w radiu i nie będzie nikomu przeszkadzać, a można robić pop, który będzie jakościowy, poruszy serca i sprawi, że ludzie się z tym utożsamią - wyjaśniła.