Wersow nie bez powodu określana jest mianem najpopularniejszej influencerki w kraju. Jej poczynania w mediach społecznościowych śledzą bowiem miliony osób - i tak od lat. W wyniku zmian, jakie zaszły w jej życiu prywatnym, prezentowany przez Weronikę content znacznie się zmienił. W 2023 roku gwiazda sieci po raz pierwszy została mamą. W czerwcu na świat przyszła Maja - owoc jej związku z twórcą internetowym Frizem, czyli Karolem Wiśniewskim. Pojawienie się dziewczynki odmieniło życie obojga. Wiśniewskiej pozwoliło spojrzeć na samą siebie z zupełnie innej perspektywy.
Wersow została mamą po raz drugi
W październiku 2025 roku Wersow i Friz wzięli ślub, a fragmenty ceremonii i przygotowania do niej pokazano w filmie dokumentalnym "Miłość w czasach online". Niespełna rok później na świecie pojawił się synek małżeństwa. Jego imię wciąż jednak pozostaje tajemnicą. Będąc w ciąży z Mają, Wiśniewska mówiła w wywiadach, iż planuje ochrzcić dzieci.
Myśleliśmy o tym i teraz jesteśmy przekonani, że będziemy Majusię chrzić. To, co ona później zrobi i jakie będzie mieć podejście do wiary, to ona zdecyduje, aczkolwiek teraz nie może nam o tym powiedzieć, bo jest niemowlakiem, więc to my podejmujemy decyzje i stwierdziliśmy, że ją ochrzcimy - mówiła w rozmowie z Eską.
Wiara niegdyś odgrywała ważną rolę w życiu Wersow. Pierwszego chłopaka poznała właśnie podczas pielgrzymki!
Pierwszy chłopak Wersow
Sierpień to okres pielgrzymek. Co roku sporo gwiazd polskiego show-biznesu decyduje się na udział w pieszej wyprawie do Częstochowy. Mało kto wie, że osiągnięciem celu może pochwalić się także Wersow. Influencerka wyjawiła w wywiadzie dla Eski, że to właśnie podczas trwającej 9 dni pielgrzymki do Częstochowy poznała swojego pierwszego chłopaka. Gwiazda sieci miała wówczas inne podejście do Kościoła.
[Po udziale w pielgrzymkach] nic mi nie jest już straszne, bo mogłoby się wydawać, że ja muszę spać w najlepszych hotelach, że mam jakieś wygórowane oczekiwania. Zdecydowanie nie! Naprawdę myłam się już pod kranem, w jakichś mini-studzienkach, spałam pod namiotem, nawet na sianie w stodole przy okazji jednej z pielgrzymek. Można powiedzieć, że takie rzeczy nie są mi straszne i było to naprawdę bardzo fajne doświadczenie. Mogłam poznać wielu wspaniałych ludzi, zresztą swojego pierwszego chłopaka poznałam właśnie na pielgrzymce. Czy wybrałabym się na nią ponownie? Wydaje mi się, że chyba nie z tego względu, że nie miałabym już na to tyle czasu i trochę zmieniłam swoje podejście, jeśli chodzi nie tyle o wyznanie, a o uczęszczanie do kościoła - opowiedziała.