Spis treści
Walka Adriana Szymaniaka z chorobą
Kiedy Anita Szydłowska-Szymaniak przekazała wieści o śmierci ukochanego męża, widzowie "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie kryli poruszenia. Wszyscy kibicowali 39-latkowi w jego walce z agresywnym nowotworem, o którym dowiedział się w lipcu zeszłego roku. Adrian przez kilkanaście miesięcy dzielił się swoimi zmaganiami na Instagramie. Wraz z żoną organizowali zbiórki na kosztowne leczenie, a internauci chętnie ich wspierali, zarówno finansowo, jak i duchowo. Niestety, glejak IV stopnia okazał się niepokonany.
Zobacz także: Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" mierzył się ze straszną chorobą. Diagnoza była bezlitosna
Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych. Uroczystość pogrzebowa Adriana będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny - pisała Anita.
Apelowała o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie, by móc godnie pożegnać męża, z którym dzieliła życie przez 8 lat i wychowywała dwoje dzieci.
W tym niezwykle trudnym dla nas czasie prosimy również o powstrzymanie się od osobistego składania kondolencji, telefonów oraz wiadomości. Potrzebujemy ciszy, spokoju i przestrzeni, aby przeżyć ten czas w gronie najbliższych.
Uroczystości pogrzebowe Adriana Szymaniaka
Pogrzeb Adriana odbył się 9 września w Żołędowie, w województwie kujawsko-pomorskim. Uroczystość rozpoczęła się w południe, gromadząc jedynie najbliższą rodzinę i przyjaciół. Ceremonia miała charakter religijny, przewodniczył jej duchowny. Zgodnie z decyzją Anity, nie wywieszono tradycyjnych klepsydr ani nie opublikowano nekrologu w sieci. W ten sposób wdowa chciała zapewnić intymność uroczystości przeznaczonej tylko dla ścisłego grona najbliższych. To wyjątkowe pożegnanie zgromadziło tych, którzy znali Adriana najlepiej.
Piotr Kęsik, przyjaciel oraz radny ze Szczecina, zamieścił wzruszający wpis w mediach społecznościowych.
Zobacz także: Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" nie żyje. Zmagał się z poważną chorobą
Dziś żegnamy dobrego człowieka, Adrian był radosny, uczciwy, pogodny, lojalny. Na jego weselu podszedłem do Adriana, mówiąc, że rozumiem, dlaczego wziął ślub w kościele i wyprawił wesele, uśmiechnął się i odwiedzał: Cieszę się, bardzo tego chciałem. I nie mówił tylko o sobie, mówił o swoich dzieciach, żonce, rodzinie i nas wszystkich, biskich mu ludziach, płakać mi się chce, ale on by pewnie tego nie chciał. Żegnaj przyjacielu... - czytamy na Instagramie.
Środki ze zbiórki na leczenie Adriana Szymaniaka
Wielu zastanawiało się, co stanie się z niewykorzystanymi funduszami ze zbiórki, które miały sfinansować leczenie Adriana.
Z całego serca dziękujemy za wsparcie. W ramach zabranych środków, będziemy mogli również pomagać innym osobom które jeszcze mają szansę na wygraną z tą chorobą - wyjaśnili bliscy zmarłego na stronie zrzutki.
Zobacz więcej zdjęć. Taka jest historia miłości Adriana Szymaniaka i Anity Szydłowskiej. Od początku był nią zachwycony