Spis treści
Anita Szydłowska przekazała informacje o śmierci Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia"
Historia Adriana Szymaniaka z trzeciej odsłony telewizyjnego show "Ślub od pierwszego wejrzenia" mocno wryła się w pamięć telewidzów. Mężczyzna połączył się tam z Anitą Szydłowską, z którą po udziale w kontrowersyjnym eksperymencie kontynuował wspólną drogę. Doczekali się wspólnie dwójki dzieci.
W ostatnich miesiącach codzienność pary zdominowała dramatyczna diagnoza. Adrian walczył z glejakiem w czwartym, zaawansowanym stadium. Jego droga leczenia obejmowała liczne zabiegi operacyjne, a także serię naświetlań i cykle chemioterapii. Ze względu na gigantyczne wydatki medyczne uruchomiona została specjalna zbiórka funduszy w sieci. Jakiś czas temu rodzina informowała, że mężczyzna znajduje się w domowym zaciszu pod nieustanną i fachową kontrolą specjalistów.
Teraz przekazano najgorsze z możliwych wiadomości dotyczące jego odejścia.
Zmarł Adrian Szymaniak. Żona opublikowała oficjalny komunikat
Anita Szydłowska, partnerka życiowa zmarłego, zabrała głos na platformach społecznościowych. Wypowiedziała się tam również w imieniu reszty rodziny oraz bliskich znajomych mężczyzny.
Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł
- napisała w oficjalnym komunikacie.
Rodzina zmarłego zwróciła uwagę na fakt, że potrzebują teraz maksymalnego wyciszenia oraz możliwości osobistego pożegnania z Adrianem bez obecności osób trzecich.
Ostatnie pożegnanie zostanie zorganizowane tylko dla wąskiego grona rodzinnego. W apelu wystosowanym do przedstawicieli prasy i obcych osób poproszono o zaniechanie wizyt w miejscu pochówku. Zakazano absolutnie wykonywania jakiejkolwiek dokumentacji fotograficznej czy rejestracji wideo z przebiegu ceremonii.
Bliscy zmarłego Adriana Szymaniaka domagają się spokoju
Z treści przekazanego apelu wyraźnie wynika, że rodzina potrzebuje spokoju w tym trudnym czasie.
Potrzebujemy teraz przede wszystkim spokoju i przestrzeni, aby pożegnać Adriana z miłością, godnością i w ciszy
- oświadczyli wspólnie zasmuceni bliscy.
Poproszono dodatkowo o całkowite zaniechanie bezpośredniego składania wyrazów współczucia, wykonywania telefonów czy przesyłania SMS-ów. Bliscy pragną przeżyć żałobę tylko we własnym, bardzo ścisłym otoczeniu.
Dziękujemy za zrozumienie, szacunek i uszanowanie naszej potrzeby prywatności
- tymi słowami podsumowano dramatyczny komunikat podpisany przez najbliższych zmarłego ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia".