Natalia Szroeder zszokowała wyznaniem o Sebastianie Karpielu-Bułecce. "Zakochałam się w nim"

2026-02-28 10:13

Za kulisami jubileuszowego koncertu Zakopower emocje buzowały równie mocno jak na scenie. Dwudziestolecie zespołu stało się nie tylko muzycznym świętem, ale też pretekstem do szczerych wyznań i momentów, które zaskoczyły nawet najbardziej uważnych fanów. Najgłośniej zrobiło się o słowach Natalii Szroeder, która w zakulisowej rozmowie bez cienia dystansu wróciła do historii sprzed lat i dawnego zauroczenia liderem zespołu.

Sebastian Karpiel-Bułecka i Natalia Szroeder

i

Autor: AKPA

Koncert, który Polsat pokazał w piątkowy wieczór, zgromadził na widowni i scenie przyjaciół Zakopower oraz jurorów uwielbianego przez wielu "Must Be the Music". Wśród nich byli m.in. Natalia Szroeder, Dawid Kwiatkowski i Miuosh. Atmosfera była daleka od oficjalnej gali. Na wydarzeniu dominowały wzruszenia, gratulacje i swobodne rozmowy, w których wspomnienia mieszały się z żartami.

Najwięcej emocji wywołała jednak szczera wypowiedź Natalii Szroeder. Piosenkarka cofnęła się myślami o kilkanaście lat, do momentu, gdy po raz pierwszy zobaczyła Sebastian Karpiel-Bułecka. Był koncert kolęd w Kielcach, ona była dużo młodsza, a on, jak sama to opisała:

Zobacz też: Wielki jubileusz Zakopower. Karpiel-Bułecka zaprosił wyjątkowych gości

Piękny, posągowy góral z głosem jak dzwon.

Efekt? Zauroczenie. I to takie, które w jej wyobraźni poszło naprawdę daleko.

2026_01_13 ESKA - MIX STYCZEN VOL1

Natalia Szroeder w szczerym wyznaniu o Sebastianie Karpielu-Bułecce

Artystka, w rozmowie z "Halo tu Polsat” bez skrępowania przyznała, że przez długi czas była przekonana, że to właśnie Sebastian będzie jej przyszłym mężem. Podkreśliła, że była to platoniczna miłość, młodzieńcza fascynacja i historia, którą dziś wspomina z uśmiechem. Co ważne nie jest to żadna tajemnica. O wszystkim miał wiedzieć zarówno sam Karpiel-Bułecka, jak i jego żona Paulina. Całość zabrzmiała bardziej jak ciepła anegdota niż sensacyjne wyznanie.

Jubileusz Zakopower

Koncert był też momentem podsumowań. Dawid Kwiatkowski nie szczędził zespołowi słów uznania, podkreślając ogrom pracy, talent i doświadczenie, jakie stoją za ich sukcesem. Miuosh przyznał, że muzycy są wybitni. Sam Sebastian Karpiel-Bułecka mówił skromnie o dojrzewaniu, zbieraniu doświadczeń i radości z tego, że dziś może świętować razem z ludźmi, z którymi spotyka się również w "Must Be the Music”.

Nie bez znaczenia była też obecność całej jurorskiej ekipy programu. Wspólna praca w telewizji wyraźnie ich zbliżyła, a jubileuszowy koncert stał się symbolicznym miejscem przecięcia różnych etapów kariery i życia. Muzyka znów połączyła dawne historie z teraźniejszością.