Neil Sedaka nie żyje. Legendarny muzyk miał 86 lat. Jego utwory znają chyba wszyscy

2026-02-28 9:26

Smutne wieści dla fanów amerykańskiej muzyki rozrywkowej. W wieku 86 lat zmarł Neil Sedaka, artysta, którego kompozycje nucił cały świat. O śmierci wybitnego wokalisty i twórcy przebojów poinformowali jego najbliżsi, żegnając go wzruszającymi słowami.

Neil Sedaka

i

Autor: mpi04/Associated Press/East News/ East News

Odszedł jeden z filarów muzyki popularnej drugiej połowy minionego stulecia. Neil Sedaka zmarł, pozostawiając po sobie bogaty dorobek artystyczny, a smutną informację przekazali mediom członkowie jego rodziny. W opublikowanym oświadczeniu nie podano jednak bezpośredniej przyczyny zgonu, skupiając się na wspomnieniu artysty. Bliscy muzyka podkreślają jego rolę nie tylko na scenie, ale przede wszystkim w życiu prywatnym.

Nasza rodzina jest zdruzgotana nagłym odejściem naszego ukochanego męża, ojca i dziadka, Neila Sedaki. Prawdziwa legenda rock and rolla, inspiracja dla milionów, ale przede wszystkim - dla tych z nas, którzy mieli szczęście go znać - wspaniały człowiek, którego będzie nam bardzo brakowało

W dalszej części komunikatu zaznaczono, że choć dla świata był ikoną, dla domowników pozostawał przede wszystkim oddanym człowiekiem. Dopiero na drugim planie stawiano jego status legendy sceny muzycznej.

Zobacz także: Eric Dane nie żyje. Miał zaledwie 53 lata. Gwiazdor "Chirurgów" zmagał się z poważną chorobą

Neil Sedaka i jego pierwsze wielkie przeboje

Muzyczna droga artysty nabrała tempa na przełomie lat 50. i 60., kiedy to po przygodzie z grupą The Tokens zdecydował się na występy solowe. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę i zaowocowała powstaniem utworów, które na zawsze weszły do kanonu popu. To właśnie w tym okresie świat usłyszał takie hity jak „Oh! Carol”, „Calendar Girl” czy kultowe „Breaking Up Is Hard to Do”.

W kolejnych dekadach wokalista udowadniał, że jego talent kompozytorski nie był dziełem przypadku. Listy przebojów podbijały następne kompozycje, w tym „Laughter in the Rain”, „Bad Blood” oraz doskonale znane „One-Way Ticket to the Blues”. Piosenki te regularnie meldowały się na szczytach zestawień magazynu Billboard, a płyty Sedaki znajdowały nabywców w milionach egzemplarzy na całym świecie.

Elton John pomógł w reaktywacji kariery Sedaki

Choć koniec lat 60. przyniósł pewien spadek zainteresowania twórczością piosenkarza, nie zamierzał on kończyć kariery. Nowy wiatr w żagle złapał w następnej dekadzie, w czym ogromną rolę odegrał Elton John. Brytyjski gwiazdor udzielił koledze po fachu niezbędnego wsparcia promocyjnego na rynkach w Wielkiej Brytanii i USA. Dzięki tej współpracy nazwisko Sedaki znów zagościło na czołowych miejscach list przebojów.

Neil Sedaka koncertował do późnej starości

Wokalista słynął z niespożytej energii, której nie tracił nawet po przekroczeniu osiemdziesiątego roku życia, wciąż dając koncerty. Jego wieloletnia obecność na estradzie została doceniona wieloma prestiżowymi wyróżnieniami. Artysta doczekał się pięciu nominacji do nagrody Grammy, miejsca w Songwriters Hall of Fame oraz własnej gwiazdy w Hollywood Walk of Fame.

Super Express Google News

Zobacz w naszej galerii, jak wyglądało ostatnie pożegnanie Bożeny Dykiel.