Mieszkańcy Warszawy ocenili pizzę Książula. Zaskakujące opinie po ulicznym teście

Warszawiacy przetestowali głośną pizzę Książula. Wyruszyliśmy w miasto, aby przekonać się, czy słynne mrożonki faktycznie robią furorę. Przechodnie spróbowali dwóch wariantów: z pepperoni na sosie pomidorowym (Fat Peppa) oraz mocno serowego (Fat Cheese). Oceny mieszkańców stolicy okazały się mocno zróżnicowane. Zwracano uwagę na niedobór oregano i zbyt mało słone ciasto, a niektórzy degustatorzy wprost domagali się dodania kontrowersyjnego ananasa

Warszawiacy oceniają pizzę Książula. Youtuber może się mocno zdziwić

Znany z ostrych recenzji kulinarnych Książulo wypuścił na rynek własne produkty, które błyskawicznie przyciągnęły uwagę fanów. Tym razem postanowiliśmy skonfrontować jego mrożone dania z opiniami zwykłych przechodniów na ulicach Warszawy, z dala od internetowych kamer i reżyserowanych kadrów.

Do ulicznego sprawdzianu wytypowaliśmy dwie konkretne opcje smakowe. Degustatorzy otrzymali wariant Fat Peppa, bazujący na sosie pomidorowym z plastrami pepperoni, a także skierowaną przede wszystkim do miłośników nabiału wersję Fat Cheese. Zrezygnowaliśmy z własnych werdyktów, oddając głos wyłącznie mieszkańcom polskiej stolicy.

Zobacz też: Mocna reakcja Książula na burzę wokół jego pizzy. Tak odpowiedział na zarzuty

Mrożona pizza Książula w centrum Warszawy. Zaskakujący pomysł z ananasem na ulicy

Całą akcję musieliśmy odpowiednio przygotować przed wyjściem do ludzi. Zdobyliśmy oba mrożone placki i od razu poprosiliśmy obsługę marketu o ich szybkie wypieczenie w sklepowym piecu. Gotowe jedzenie przetransportowaliśmy do ścisłego centrum Warszawy, gdzie wystartowała główna część naszego kulinarnego eksperymentu.

Przechodnie najpierw wzięli na warsztat wariant Fat Peppa. Placki z sosem pomidorowym i wędliną błyskawicznie przykuły wzrok warszawiaków. Mieszkańcy bez zbędnych ceregieli kosztowali dania i od razu przechodzili do szczerych wniosków. Uliczna formuła sondy sprzyjała całkowitej bezpośredniości i braku sztucznej kurtuazji.

Błyskawicznie posypały się pierwsze krytyczne komentarze od badanych. Testerzy najczęściej narzekali na całkowity brak aromatycznego oregano. Wiele osób uważa ten charakterystyczny ziołowy dodatek za absolutną podstawę, więc jego absencja sprawiała, że smak dania wydawał się dość niepełny.

Kolejnym powodem do narzekań okazała się zwykła sól. Zdaniem niektórych degustatorów ciasto cierpiało na wyraźny brak słoności, a cała pizza została odebrana jako mało wyrazista. Oczywiście preferencje mocno się różniły, bo część badanych szukała właśnie łagodniejszego profilu, podczas gdy inni oczekiwali mocnego przyprawienia.

ZOBACZ TAKŻE: "Kuchenne rewolucje" - Izba Pod Śnieżką w Karpaczu. Po zmianie Gospoda Dzikie Fiołki [MENU, CENY, ADRES]

Dyskusja zeszła również na najbardziej polaryzujący temat w kulinarnym świecie, czyli obecność ananasa. Niektórzy uczestnicy sondy z pełnym przekonaniem stwierdzili, że owocowy dodatek świetnie podkręciłby charakter tego placka. Dla jednych takie zestawienie to absolutny ideał, podczas gdy reszta uznała ten pomysł za potworną profanację.

Chwilę później na scenę wkroczyła propozycja Fat Cheese, stworzona dla największych miłośników serowej klasyki. W tym przypadku przechodnie oceniali głównie jakość i wyrazistość samego nabiału. Mieszkańcy Warszawy ponownie wykazali się pełnym obiektywizmem, kompletnie ignorując internetową sławę twórcy testowanego posiłku.

Cały eksperyment obnażył niezwykle subiektywne podejście ludzi do jedzenia. Cechy chwalone przez jednych testerów, dla innych stanowiły wyraźny mankament, a oczekiwania różniły się diametralnie. Brak intensywnych przypraw i ziół mocno podzielił warszawiaków, z których część marzyła o dodaniu klasycznego oregano, a inni chętnie wrzuciliby na wierzch zupełnie nietypowe składniki.

Sonda
Jaka jest twoja ulubiona pizza?
Warszawiacy testują pizzę Książula. Wydali opinię!

ROLKI