Spis treści
Kim jest Marianna Gierszewska? Aktorka od lat przełamuje tabu
Polska aktorka, autorka książek i działaczka społeczna Marianna Gierszewska wywodzi się z rodziny o tradycjach artystycznych, a jej rodzicami są aktorzy Edyta Torhan oraz zajmujący się również reżyserią Maciej Kowalewski. Szeroką rozpoznawalność przyniosły jej występy w serialu „Barwy szczęścia”. Widzowie mogli ją także oglądać u boku Agaty Kuleszy w produkcji „Pułapka”, a w serialowej trylogii „Rojst” zagrała postać Kingi Matwiejskiej.
W wieku zaledwie 15 lat usłyszała diagnozę wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Przebieg tego schorzenia okazał się wyjątkowo agresywny. Z tego powodu w 2016 roku musiała przejść operację wyłonienia stomii, określanej potocznie jako sztuczny odbyt.
Od dłuższego czasu Marianna Gierszewska otwarcie mówi o swojej chorobie oraz codzienności ze stomią, przełamując tym samym społeczne tabu. Z biegiem lat skupiła się w dużej mierze na pisaniu, edukacji oraz tematyce rozwoju osobistego. Równolegle stale poszerza też swoje kompetencje w dziedzinie psychologii.
Zobacz również: Dramat na Bulwarach Wiślanych. Ofiarą padł nastoletni syn Olgi Bołądź
Marianna Gierszewska straciła ciążę. Poruszający wpis o żałobie
W październiku 2020 roku artystka wyszła za mąż za Miłosza Gierszewskiego, a dwanaście miesięcy później małżonkowie zostali rodzicami syna Ignacego. Wspólnie z partnerem aktorka realizuje obecnie przedsięwzięcia skoncentrowane wokół psychologii, zdrowia oraz rozwoju osobistego.
Gwiazda utrzymuje stały kontakt z internautami i regularnie podejmuje w mediach społecznościowych wątki dotyczące macierzyństwa. W swoim ostatnim poście opisała niezwykle trudne, osobiste doświadczenie. Poinformowała w nim, że kilka miesięcy temu doszło u niej do poronienia.
W lato tego roku straciliśmy ciążę.Kiedy liście na drzewach były soczyście zielone, my przechodziliśmy przez żałobę.Żadna ilość życia dookoła mnie nie mogła oddać mi tamtego.Czas się zatrzymał, chociaż serce biło dalej.I nie wiem jeszcze jak to opisać słowami. Może próbując jedynie; bo pożegnania i żałoba nie rozwiązują się w głowie.Żałoba to płacz i jęk ciała. To zgoda na zlanie się na chwilę, na moment ze śmiercią - napisała.
Otwarte słowa aktorki spotkały się z natychmiastowym odzewem ze strony poruszonych fanów. W sekcji komentarzy pojawiło się mnóstwo słów otuchy, a wiele internautek zdecydowało się opisać własne historie związane ze stratą.
Zobacz również: Powstaje film o Annie Jantar. Kto zagra główną rolę?