Jesień 2026 należy do Mandaryny. Wokalistka i tancerka znów jest jedną z najgorętszych gwiazd polskiego show-biznesu, a to za sprawą niedawnego powrotu do byłego męża Michała Wiśniewskiego i udziału w jesiennej edycji "Tańca z Gwiazdami". Kuszona latami propozycją pojawienia się na najpopularniejszym parkiecie tanecznym w Polsce artystka w końcu uległa namowom produkcji, a jej poczynania zachwycają fanów.
Mandaryna drugą najstarszą uczestniczką tej edycji
Tuż przed pierwszym odcinkiem na żywo Marta zamieściła w mediach społecznościowych zabawne nagranie z Izabelą Kuną. Wokalistka i aktorka zażartowały w nim z faktu, że stają w szranki ze znacznie młodszymi od nich uczestnikami. Patrząc na obecną formę Mandaryny, aż trudno uwierzyć, że w marcu skończyła 48 lat. Czas jest dla niej wyjątkowo łaskawy, na co internauci regularnie zwracają uwagę w komentarzach. Mimo licznych komplementów ze strony wielbicieli Wiśniewska nie lubi rozmawiać na temat swojego wieku i ograniczeń z niego wynikających.
Mandaryna mówi wprost: Starość mnie ominie!
Mówią, że wiek to tylko liczba, ale nie dla Mandaryny. W rozmowie z Eską artystka nawiązała do opublikowanej przed pierwszym odcinkiem rolki, żartując, że ten daje o sobie znać podczas przygotowań do "Tańca z Gwiazdami".
Ooo! Trochę [czuję go - przyp. red.] w plecach i mam zamrożony bark, więc tak, trochę czuję po ciele - przyznała.
Gwiazda podkreśliła jednak, że temat wieku nie jest jej ulubionym, a ona sama afirmuje wieczną młodość.
I tak myślę, że starość mnie ominie, więc to nie jest dobry temat! - podsumowała ze śmiechem.