Mandaryna zachwyciła fanów w ognistej rumbie. Gwiazda muzyki dance musiała wyjść poza strefę komfortu, prezentując w bardzo kobiecym, zmysłowym wydaniu. W materiale poprzedzającym taniec do piosenki o wymownym tytule "Wariatka tańczy" wyjawiła, że kobieca siła jest często gdzieś obok. Udział w show pozwala Mandarynie inaczej spojrzeć na samą siebie. W rozmowie z Eską partnerka Michała Wiśniewskiego przyznała, że nie chce mówić o tym, co okazało się dla niej najtrudniejsze podczas przygotowań do przełomowego odcinka.
O tym, co było trudne, nie będziemy mówić, ale była to dla nas wielka przyjemność. Dla mnie niesamowite jest to, że to była jakaś taka nasza historia i że Krystian był obok. I to było dla mnie bardzo ważne, że mogłam sobie spojrzeć w jego oczy i się w nich przejrzeć. I to było dla mnie, no, wspaniałe - wyjawiła.
Gdy zapytaliśmy o jej rozumienie kobiecości i odkrycie w sobie kobiecej siły, mikrofon przejął Krystian. Tancerz najlepiej widzi przemianę Marty.
Mandaryna nie uznaje starzenia się. Mówi wprost: "Starość mnie ominie"
Rzymkiewicz o przemianie Mandaryny
Krystian Rzymkiewicz w rozmowie z Eską zdradził, jakie zmiany zaszły w Marcie od początku jej tanecznej przygody w "Tańcu z Gwiazdami". Zwycięzca "You Can Dance" poczuł w zaprezentowanej przez nich rumbie kobiecą siłę, o której piosenkarka wspominała w materiale poprzedzającym występ.
Ja poczułem. Już nawet powiedziałem, że zauważyłem tak już w tym tygodniu, że nawet jak - to jest akurat zabawne - jak Marta stała, to już nie tak (zgarbiona), tylko zaczęła stać tak (wyprostowana). I ja mówię: "Proszę bardzo". Widziałem w tym tańcu, naprawdę widziałem cały czas, widziałem, że żyła, jak dotykała, to no czułem, naprawdę bardzo mocno czułem - przyznał.