Maciej Zakościelny przerwał milczenie po rozstaniu z Pauliną Wyką. Powiedział o pustym domu

2026-07-18 11:28

Maciej Zakościelny niezwykle rzadko dzieli się z opinią publiczną szczegółami ze swojego życia prywatnego. Tym razem zrobił wyjątek i po długim czasie zabrał głos w sprawie rozstania z wieloletnią partnerką oraz matką jego dzieci. Wyjawił, że cisza po powrocie do pustego mieszkania mocno dawała mu się we znaki. "Ratował mnie teatr. Wychodziłem na scenę i czułem, że nadal jestem potrzebny" - podkreślił artysta.

Maciej Zakościelny pierwszy raz tak szczerze o rozstaniu z Pauliną Wyką

W pierwszych miesiącach 2024 roku Maciej Zakościelny poinformował o zakończeniu związku ze swoją wieloletnią partnerką. Doniesienia o jego relacji z 41-letnią modelką Pauliną Wyką krążyły w mediach już od 2014 roku. Po dwóch latach para powitała na świecie swojego pierwszego syna, Borysa, a niedługo potem dołączył do niego Aleks.

Zakochani nigdy nie stanęli na ślubnym kobiercu. Choć wspólnie pokazywali się na czerwonych dywanach, chronili swoją prywatność, a aktor rzadko udzielał wywiadów o charakterze osobistym. Dlatego też oficjalne oświadczenie z 2024 roku wprawiło wielu w osłupienie.

Jak się okazało, decyzja o rozstaniu zapadła znacznie wcześniej. Byli partnerzy trzymali ten fakt w tajemnicy przed światem i bliskimi, by w spokoju uregulować kwestie organizacyjne i uchronić Borysa oraz Aleksa przed przykrymi konsekwencjami. Osoba z ich otoczenia zdradziła, że zależało im na zminimalizowaniu stresu u najmłodszych.

Zobacz również: Maciej Zakościelny w końcu ujawnia powody utraty wagi. Fani od dawna podejrzewali najgorsze

W początkowym okresie opiekowali się chłopcami w trybie naprzemiennym (tydzień u mamy, tydzień u taty) i korzystali ze wsparcia specjalistów. Z czasem aktor przyznał, że dla dobra dzieci i zapewnienia im poczucia stabilności, będą one więcej czasu spędzać w domu matki. Teraz artysta opowiedział o trudnych chwilach po rozstaniu na łamach magazynu "Pani".

Pamiętam moment, kiedy pierwszy raz wróciłem do pustego domu. Byłem przyzwyczajony do dziecięcego hałasu, a potem otwierasz drzwi i jest cisza. I ta cisza potrafi człowieka zmiażdżyć. Ratował mnie teatr. Wychodziłem na scenę i czułem, że nadal jestem potrzebny. A niedawno zrozumiałem, że mimo różnych życiowych trudności naprawdę jestem szczęśliwym człowiekiem. Tylko czasami o tym zapominam - powiedział szczerze.

Maciej Zakościelny w poruszających słowach o wychowaniu synów. Co wyniósł z Tańca z Gwiazdami?

Obecnie 46-latek koncentruje się na własnych celach i dążeniach. Przyznaje, że po długim okresie troski o innych, nadszedł czas na realizację jego pasji: muzyki, ról filmowych czy projektów teatralnych. Prawdziwą satysfakcję dał mu występ w 15. sezonie "Tańca z Gwiazdami". Jego partnerką była 31-letnia Sara Janicka, a relacja wywołała lawinę spekulacji, zwłaszcza po niedawnych doniesieniach o ich nadmorskich spotkaniach.

Niezależnie od zawodowych wyzwań, to synowie są na pierwszym miejscu. W rozmowie z magazynem "Pani" przedstawił swój sposób na wychowanie i priorytety, które chciałby im przekazać.

Chciałbym, żeby czuli, jaką mają wartość niezależnie od tego, co im w życiu wyjdzie albo nie wyjdzie. Żeby umieli szanować siebie, ale też innych ludzi. Żeby byli konsekwentni, wytrwali, uczciwi. I żeby mieli pasję. Bo człowiek bez pasji trochę usycha od środka. Bardzo chciałbym też nauczyć ich miłości. Bliskości. Tego, że można być dobrym człowiekiem, i to nie jest słabość. Że czułość nie odbiera męskości - stwierdził Maciej Zakościelny.

Radio ESKA Google News
Sonda
Maciej Zakościelny. Lubisz tego aktora?
Maciej Zakościelny wspomina swój udział w "Tańcu z Gwiazdami". To był dla niego piękny czas!