Spis treści
Finał marzeń wieńczy MŚ 2026
Argentyńczycy przystępują do finału jako liderzy rankingu FIFA, obrońcy tytułu i podwójni zwycięzcy Copa America. Z kolei Hiszpania, zajmująca drugie miejsce, stoi przed szansą na potrójną koronę, nawiązując do złotego okresu 2008-2010. Obie ekipy bezsprzecznie zasłużyły na miejsce w finale tegorocznych mistrzostw świata.
Argentyna może pochwalić się kompletem ośmiu zwycięstw w drodze do finału, choć w meczach z Egiptem i Anglią musiała odrabiać straty. Hiszpania zanotowała na początku turnieju remis z Republiką Zielonego Przylądka (0:0), po czym wygrała wszystkie kolejne spotkania, budując swoją formę z meczu na mecz.
"To będzie wielki spektakl. Zagrają dwie drużyny, które pod wieloma względami są do siebie podobne. Obie będą chciały narzucić swój styl. Wykorzystamy szansę korzystając z naszych mocnych stron, naszej jakości, przeciwko rywalom z niesamowitą passą sukcesów" - powiedział hiszpański selekcjoner Luis de la Fuente.
Gdzie tkwi siła Hiszpanii i Argentyny?
Hiszpania opiera swoją siłę na perfekcyjnej grze zespołowej i solidnej defensywie. Unaï Simon wpuścił podczas turnieju tylko jedną bramkę, ustanawiając wcześniej rekord 649 minut bez straty gola na MŚ. Oczekiwana gwiazda, Lamine Yamal, dotychczas nie wyróżniał się ponad resztę zespołu, co potwierdza kolektywny charakter gry drużyny.
Argentyna natomiast, choć równie dobrze zorganizowana, w dużej mierze polega na swoim niezastąpionym kapitanie. Lionel Messi, mający na koncie osiem goli i cztery asysty, wciąż walczy o koronę króla strzelców. 39-letni zawodnik z 21 trafieniami pozostaje również najlepszym strzelcem w historii mundialu.
"Dotarcie do finału w takim stylu, w takim momencie kariery, w wieku 39 lat, to coś nieprawdopodobnego. Tworzy historię, staje się legendą, a wraz z nim grupa piłkarzy, która podarowała nam wiele wspaniałych lat" - podsumował selekcjoner Lionel Scaloni.
Historia spotkań zwiastuje zacięty pojedynek
Niedzielny finał MŚ 2026 będzie dopiero drugim spotkaniem tych drużyn w ramach finałów mistrzostw świata; pierwsze miało miejsce w 1966 roku (Argentyna wygrała 2:1). Poza tym obie ekipy zmierzyły się 13 razy towarzysko, przy czym ostatnie spotkanie w 2018 roku wygrała Hiszpania 6:1. Zapowiadany na luty mecz "Finalissima" został odwołany.
Nadchodzące starcie obiecuje emocje na poziomie z Kataru, ale gracze obu drużyn z pewnością odczuwają skutki najdłuższego w historii turnieju z 48 zespołami. Finałowe spotkanie 23. edycji mistrzostw świata, z arbitrem Slavko Vinciciem na czele, rozpocznie się o godzinie 21 czasu polskiego.