Spis treści
Jessica Mercedes miała żal do Klaudii Sadownik
Program "Girls of Warsaw" jest bardzo mocno komentowany w sieci. Każda z bohaterek ma ogromne zasięgi w mediach społecznościowych, dlatego też wiele wątków po emisji odcinka zaczyna żyć swoim życiem. Ostatnio widzowie szczególną uwagę zwrócili na relację Jessiki Mercedes i Klaudii Sadownik. Jedna ze scen pokazała influencerki podczas wspólnego wyjścia na paznokcie. Atmosfera między nimi nie była najlepsza.
Jessica Mercedes powiedziała Klaudii wprost, że ta nie odpowiadała na jej wiadomości dotyczące wspólnych planów. W pewnym momencie przyznała nawet, że zastanawiała się nad odwołaniem spotkania. Nie rozumiała bowiem, dlaczego miałaby spędzać czas z osobą, która - w jej odczuciu - jej nie lubi. Widzowie błyskawicznie oceniali zachowanie Klaudii, a część z nich zarzucała jej chłód wobec Jessiki oraz nieszczerość.
Zobacz także: Tak wyglądała kiedyś Jessica Mercedes. Kilka lat temu przeszła poważną operację!
Klaudia Sadownik zabrała głos
Klaudia nie zostawiła sprawy bez komentarza. W mediach społecznościowych opublikowała nagranie, w którym przedstawiła swoją wersję wydarzeń. Podkreślała, że widzowie nie zobaczyli wszystkiego, co działo się poza kamerami.
Jak tłumaczyła, spotkania uczestniczek były umawiane przez produkcję. Dostawały konkretne miejsce i godzinę nagrania. Klaudia przekonywała również, że po emocjonalnej rozmowie z Jessicą chciała porozmawiać z nią bez kamer. Jak twierdziła, obie później wyjaśniły sobie sytuację. Sadownik pokazała również screeny prywatnych wiadomości z Jessicą. Zaznaczyła, że zrobiła to za jej zgodą.
Influencerka odniosła się także do scen, w których uczestniczki rozmawiały o prywatnych sprawach innych osób. Według niej podczas nagrań za kamerą znajdowała się osoba, która podsuwała tematy i zadawała pytania. Jak stwierdziła, mogło to wpływać na kierunek rozmów pokazywanych później w programie.
Polecamy: Takiego związku chce Jessica Mercedes! Influencerka ma jasną wizję
Klaudia Sadownik przyznała się do błędu
Nie wszystkie kontrowersyjne sceny Sadownik tłumaczyła jednak produkcją. W przypadku finałowego odcinka influencerka przyznała, że sama popełniła błąd. Chodziło o słowa Jessiki Mercedes. Klaudia przyznała, że źle je zapamiętała i przekręciła ich sens.
Faktycznie przekręciłam słowa Jessiki i inaczej zrozumiałam to, co mi powiedziała. Nie spodziewałam się, że to usłyszę, byłam w tak dużym szoku, że nie do końca zapamiętałam, co mówi, i zapamiętałam to źle. Bardzo przepraszam. Sama oglądałam to z szokiem, bo zupełnie inaczej wyglądało to w obrazku
- powiedziała Klaudia Sadownik na TikToku.
Julia Żugaj o reakcji Klaudii
Afera nie była dla Klaudii obojętna. Jak zdradziła Julia Żugaj, która prywatnie jest jej przyjaciółką, Sadownik mocno przeżyła reakcję widzów. Kobiety miały okazję rozmawiać o tym, co wydarzyło się w programie i co Klaudia mogła zrobić inaczej.
My z Klaudią dużo czasu spędzaliśmy. Ona się tym dosyć mocno przejęła. Dyskutowaliśmy o tym, co zrobiła tak, co zrobiła nie tak. Gdzieś tam mocno wzięła to do siebie i potrzebowała to przetrawić w sobie, więc mocno ją wspieraliśmy w tym momencie, bo wiem, że to było dla niej trudne
- powiedziała Julia w rozmowie z Pudelkiem.
Żugaj została też zapytana, czy zachowanie Klaudii było dla niej zaskoczeniem. Wskazała na jej sposób komunikowania się, który zna z prywatnej relacji.
Klaudia nie odpisuje, to jest fakt. Ja nigdy nie odbierałam tego jako czegoś super negatywnego. Chyba się po prostu do tego przyzwyczaiłam, bo jest moją przyjaciółką
- przyznała.
Jednocześnie Julia rozumie, że dla osób, które nie znały wcześniej Klaudii, jej zachowanie mogło zostać odebrane zupełnie inaczej.
Wiem, że po prostu jak są nowe osoby i stykają się z tym po raz pierwszy, to może gdzieś to być taki dysonans poznawczy, także dla mnie to nie było nic nowego... ale też rozumiem, jak ta cała sytuacja wyglądała
- podsumowała w rozmowie z portalem.