Spis treści
Roksana Węgiel w 2024 roku stanęła na ślubnym kobiercu, a jej wybrankiem został Kevin Mglej, czyli producent współtworzący jej płytę "13+5". Relacja młodej piosenkarki ze starszym partnerem, który wychowuje syna z poprzedniego związku, od samego początku budziła gigantyczne kontrowersje w mediach. Zakochani jednak z powodzeniem udowadniają siłę swojego uczucia przed tysiącami fanów. Partner artystki wyjawił nam, że na samym początku odnosił się do niej z bardzo dużym dystansem!
Kevin Mglej wspomina pierwsze spotkanie z Roxie Węgiel. Spodziewał się "gwiazdorzenia"
O szczegółach nawiązania relacji z żoną Kevin Mglej opowiedział w pierwszym wydaniu magazynu "Eska Story". W trakcie rozmowy, którą u boku jego ukochanej przeprowadził Maks Kluziewicz, producent zdradził kulisy pracy nad jej albumem "13+5". Okazuje się, że to współpracownicy wokalistki wyszli z inicjatywą wspólnej sesji nagraniowej. Kiedy jednak mężczyzna dowiedział się, że ma tworzyć dla nastoletniej gwiazdy popu, stanowczo odrzucił tę propozycję. Nie znał wtedy dokładnie jej sukcesów branżowych, a dodatkowo zakładał, że dziewczyna może "być gwiazdorska".
"Bardzo nie chciałem iść na tę sesję, ja zrzuciłem tę sesję, [powiedziałem - przyp. red.], że nie przyjdę. [...] W którymś momencie uważałem, że Roksana będzie bardzo gwiazdorska. W ogóle zacznijmy od tego, co jest dziwną rzeczą, że ja średnio miałem pojęcie, jak duży sukces muzyczny Roksana już na tamtym etapie odniosła" - wyznał.
Mąż Roksany Węgiel o szacunku do ukochanej
Z czasem Kevin Mglej całkowicie zmienił swoje nastawienie. Teraz wprost podkreśla, że dorobek artystyczny jego życiowej partnerki robi na nim kolosalne wrażenie. Wcześniejsza niechęć wynikała głównie z faktu, że obracał się w zupełnie innych kręgach muzycznych. Interesował się hip-hopem, a w planach miał ambitniejsze projekty, nawiązujące do twórczości Agnieszki Osieckiej, dlatego popowy hit "Anyone I want to be", który przyniósł piosenkarce zwycięstwo na Eurowizji Junior w 2018 roku, był mu kompletnie obcy. Warto w tym miejscu dodać, że sama Roksana Węgiel również przyznaje dzisiaj, iż nigdy nie przepadała za tym utworem.
"Teraz jestem bardzo świadomy tego i mam ogromny szacunek artystyczny, ale też nie tylko artystyczny, do mojej żony i uważam, że naprawę jest wow! Biję pokłony, ale ja się wywodzę z takiego środowiska okołoraperskiego i raczej bliżej mi było do hardcore'owego hip-hopu, niż do 'Anyone I want to be'. O ile może usłyszałem gdzieś, że taka sytuacja, jak wygranie Eurowizji Junior, miała miejsce, tak nie miałem tego z tyłu głowy, kiedy chłopaki z Movehouse'a dzwonili do mnie, żebym wpadł na sesję muzyczną. Jak się dowiedziałem, że to jest 'młoda artystka', to powiedziałem: 'słuchajcie, piszcie sobie dla tych młodych artystek'" - wyjaśnił mąż piosenkarki w "Eska Story".
Fani pary mogą poznać znacznie więcej szczegółów na temat ich wyjątkowej relacji, oglądając rozmowę na youtubowym kanale Eski. Zapis znalazł się również w najnowszym wydaniu magazynu w serwisie story.eska.pl.