Kevin Mglej odwołał pierwsze spotkanie z Roxie Węgiel! Zdradził nam, czego się spodziewał

Małżeństwo znanej wokalistki oraz producenta muzycznego wciąż wywołuje ogromne emocje w polskim show-biznesie. Roxie Węgiel i Kevin Mglej często opowiadają o swoim związku i odważnie reagują na krytykę. Okazuje się jednak, że początki ich znajomości wcale nie były łatwe. Mąż gwiazdy wyznał właśnie, że pierwotnie zrezygnował ze spotkania!

Roksana Węgiel w 2024 roku stanęła na ślubnym kobiercu, a jej wybrankiem został Kevin Mglej, czyli producent współtworzący jej płytę "13+5". Relacja młodej piosenkarki ze starszym partnerem, który wychowuje syna z poprzedniego związku, od samego początku budziła gigantyczne kontrowersje w mediach. Zakochani jednak z powodzeniem udowadniają siłę swojego uczucia przed tysiącami fanów. Partner artystki wyjawił nam, że na samym początku odnosił się do niej z bardzo dużym dystansem!

Kevin Mglej wspomina pierwsze spotkanie z Roxie Węgiel. Spodziewał się "gwiazdorzenia"

O szczegółach nawiązania relacji z żoną Kevin Mglej opowiedział w pierwszym wydaniu magazynu "Eska Story". W trakcie rozmowy, którą u boku jego ukochanej przeprowadził Maks Kluziewicz, producent zdradził kulisy pracy nad jej albumem "13+5". Okazuje się, że to współpracownicy wokalistki wyszli z inicjatywą wspólnej sesji nagraniowej. Kiedy jednak mężczyzna dowiedział się, że ma tworzyć dla nastoletniej gwiazdy popu, stanowczo odrzucił tę propozycję. Nie znał wtedy dokładnie jej sukcesów branżowych, a dodatkowo zakładał, że dziewczyna może "być gwiazdorska".

"Bardzo nie chciałem iść na tę sesję, ja zrzuciłem tę sesję, [powiedziałem - przyp. red.], że nie przyjdę. [...] W którymś momencie uważałem, że Roksana będzie bardzo gwiazdorska. W ogóle zacznijmy od tego, co jest dziwną rzeczą, że ja średnio miałem pojęcie, jak duży sukces muzyczny Roksana już na tamtym etapie odniosła" - wyznał.

Mąż Roksany Węgiel o szacunku do ukochanej

Z czasem Kevin Mglej całkowicie zmienił swoje nastawienie. Teraz wprost podkreśla, że dorobek artystyczny jego życiowej partnerki robi na nim kolosalne wrażenie. Wcześniejsza niechęć wynikała głównie z faktu, że obracał się w zupełnie innych kręgach muzycznych. Interesował się hip-hopem, a w planach miał ambitniejsze projekty, nawiązujące do twórczości Agnieszki Osieckiej, dlatego popowy hit "Anyone I want to be", który przyniósł piosenkarce zwycięstwo na Eurowizji Junior w 2018 roku, był mu kompletnie obcy. Warto w tym miejscu dodać, że sama Roksana Węgiel również przyznaje dzisiaj, iż nigdy nie przepadała za tym utworem.

"Teraz jestem bardzo świadomy tego i mam ogromny szacunek artystyczny, ale też nie tylko artystyczny, do mojej żony i uważam, że naprawę jest wow! Biję pokłony, ale ja się wywodzę z takiego środowiska okołoraperskiego i raczej bliżej mi było do hardcore'owego hip-hopu, niż do 'Anyone I want to be'. O ile może usłyszałem gdzieś, że taka sytuacja, jak wygranie Eurowizji Junior, miała miejsce, tak nie miałem tego z tyłu głowy, kiedy chłopaki z Movehouse'a dzwonili do mnie, żebym wpadł na sesję muzyczną. Jak się dowiedziałem, że to jest 'młoda artystka', to powiedziałem: 'słuchajcie, piszcie sobie dla tych młodych artystek'" - wyjaśnił mąż piosenkarki w "Eska Story".

Sonda
Czy uważasz, że Roksana Węgiel zbyt wcześnie zdecydowała się na małżeństwo?

Fani pary mogą poznać znacznie więcej szczegółów na temat ich wyjątkowej relacji, oglądając rozmowę na youtubowym kanale Eski. Zapis znalazł się również w najnowszym wydaniu magazynu w serwisie story.eska.pl.