Spis treści
Legia brutalnie skuteczna w piątek
W 4. kolejce rozegrano tylko siedem spotkań w związku z występami polskich drużyn w pucharach. Przełożono mecze Jagiellonii z Pogonią oraz Wisły Płock z Lechem Poznań. Tę przerwę obrońców tytułu bezlitośnie wykorzystała Legia.
Warszawski zespół rozgromił Radomiaka Radom 5:0, zdobywając wszystkie bramki do 51. minuty. Dwa trafienia na swoim koncie zapisał Bartosz Kapustka, a drużyna Marka Papszuna, mając 10 punktów, wyprzedziła Lecha o trzy oczka, obejmując prowadzenie w tabeli.
"Legia była dzisiaj niezwykle i brutalnie skuteczna" - przyznał trener gości Tomasz Kaczmarek.
Koszmar Widzewa trwa
W Łodzi kibice obserwowali szóste z rzędu niepowodzenie swoich piłkarzy w starciach z Koroną. Gospodarze wyszli na prowadzenie w 8. minucie po golu Steve'a Kapuadiego. Niemiec Morgan Fassbender zdobył jednak dwie bramki między 22. a 26. minutą, odwracając losy rywalizacji.
Wynik ten potęguje niepokój fanów Widzewa, jako że obie ekipy spotkają się 2 września w Łodzi, w ramach pierwszej rundy Pucharu Polski. Obecnie drużyna Aleksandara Vukovicia z 5 punktami jest ósma, podczas gdy Korona (jedno spotkanie rozegrane mniej) zajmuje 9. pozycję, gromadząc 4 punkty.
Gliwice w szoku
Zupełnie niewiarygodny scenariusz pisało życie w starciu Piasta Gliwice z beniaminkiem, Wieczystą Kraków. Piast do 87. minuty przegrywał na własnym stadionie 0:4, po hat-tricku letniego nabytku krakowian, Tobiasa Christensena. Wtedy rozpoczął się zryw gospodarzy.
W samej końcówce, w 87., 90. i 90+2. minucie, zdołali oni wbić rywalom trzy bramki. Niestety dla nich, zabrakło czasu i odrobiny szczęścia, by wyrównać. Piast z trzema punktami i bilansem bramek obciążonym dwunastoma stratami znajduje się na czternastym miejscu, tuż za swoimi pogromcami.
"Przede wszystkim wywalczyliśmy pierwsze trzy punkty w ekstraklasie. Do 80. minuty graliśmy bardzo dobrze, potem wkradło się w nasze szeregi rozluźnienie. Pozwoliliśmy Piastowi wrócić do gry" - podsumował trener Wieczystej Kazimierz Moskal.
KGHM Zagłębie triumfuje w derbach
Ciekawie było również w Lubinie, gdzie odbyły się derby Dolnego Śląska. Śląsk Wrocław prowadził do przerwy dzięki trafieniu Piotra Samca-Talara, ale KGHM Zagłębie Lubin zdołało obrócić wynik. Mecz rozstrzygnął w 86. minucie Węgier Levente Szabo, zapewniając gospodarzom zwycięstwo 2:1.
Dzięki tej wygranej KGHM Zagłębie z 6 punktami i jednym meczem zaległym uplasowało się na szóstym miejscu. W niedzielę 4. kolejka zakończy się spotkaniami Motoru z GKS Katowice, Cracovii z Rakowem oraz Górnika Zabrze z Wisłą Kraków.