Spis treści
- Julia Szarek zachwyciła jurorów "The Voice of Poland". Odwróciła cztery fotele
- Kuba Badach i chłopaki z Afromental rekrutują. Zacięta walka o uczestników
- Michał Szpak kompletuje drużynę "The Voice of Poland". Kolejne sukcesy uczestników
- Ania Karwan daje drugą szansę. Comeback Stage w "The Voice of Poland"
Julia Szarek zachwyciła jurorów "The Voice of Poland". Odwróciła cztery fotele
Siódma i ósma odsłona Przesłuchań w Ciemno w formacie "The Voice of Poland" obfitowała w zaskakujące zwroty akcji oraz wybitne występy. Absolutną gwiazdą wieczoru okazała się reprezentująca Podlasie Julia Szarek, a jej interpretacja rockowego szlagieru "Iris" z dorobku Goo Goo Dolls sprawiła, że szybko odwróciły się wszystkie cztery fotele. Dziewczyna zdradziła przed kamerami, że do spróbowania swoich sił w telewizji zmotywował ją sukces kolegi, Jaśka Piwowarczyka.
Zobacz także: Jasiek Piwowarczyk ponownie w studiu "The Voice of Poland". Tym razem jako wsparcie dla przyjaciółki
Jurorzy błyskawicznie zareagowali na talent uczestniczki, nie szczędząc jej ciepłych słów.
Super jest to, że potrafiłaś się w tej piosence rozwinąć, pokazać też mocniejszy wokal - chwalił Baron.
Reszta oceniających w pełni podzielała jego entuzjazm.
Ja po prostu w trakcie słuchania odpowiedziałem sobie na jedno pytanie: czy to są dla mnie zadatki na zawodowca? Odpowiedź brzmiała "tak" - stwierdził Kuba Badach.
Do chóru pochwał dołączył Michał Szpak, który zauważył: "Było czuć, że to płynie z Twojego serca". Finalnie utalentowana Podlasianka zdecydowała się rozwijać swoje umiejętności pod skrzydłami Kuby Badacha.
Kuba Badach i chłopaki z Afromental rekrutują. Zacięta walka o uczestników
Ekipa Badacha wzbogaciła się o kilka niezwykle obiecujących głosów. Znalazła się w niej między innymi Aga Bojarska, mająca w swoim CV wydanie debiutanckiego krążka oraz występy na Stadionie Narodowym w chórkach u Sanah. Jej subtelna barwa głosu zrobiła ogromne wrażenie na oceniających.
Wydaje mi się, że wszystko czego potrzebujesz masz. Potrzebujesz tylko kogoś, kto w tym gatunku uczyni cię najlepszą z najlepszych - oceniła Edyta Bartosiewicz.
W tej samej drużynie wylądowała 29-letnia instruktorka wokalna Karolina Łopuch. Kobieta zaprezentowała utwór z repertuaru Billie Eilish, czym skłoniła do odwrócenia foteli również Tomsona i Barona.
Możesz być z siebie dumna, bo to naprawdę było zjawiskowe. Zaczarowałaś to studio na te kilkadziesiąt, bądź kilkaset sekund - zachwycał się Baron.
Karolina wolała jednak współpracować z Kubą Badachem. Do tego samego mentora poszła Dominika Siwek. Wokalistka podzieliła się osobistą historią o nieplanowanej ciąży i przyznała, że obecnie muzykuje wspólnie ze swoim dzieckiem. Zaśpiewana przez nią "Ballada o niej" autorstwa Darii Zawiałow mocno ujęła artystę.
Przy końcu utworu pokazałaś jakiś taki zapas swoich możliwości, że stwierdziłem, że chcę się dowiedzieć czegoś więcej o Tobie - mówił.
Z kolei prawdziwa batalia rozegrała się o 17-letnią Hanię Pliszkę, którą tuż przed wejściem na scenę wspierała Natalia Nykiel. Wykonanie przeboju Alicii Keys zaowocowało odwróceniem foteli przez Michała Szpaka oraz duet Tomson i Baron.
Szacun do muzyki, szacun do harmonii - mówił Tomson. Bardzo chcemy Ciebie w drużynie - dodał, skutecznie przekonując nastolatkę do dołączenia do ich ekipy.
Michał Szpak kompletuje drużynę "The Voice of Poland". Kolejne sukcesy uczestników
Do zespołu reprezentantów Afromental trafił także Kacper Bator. 25-latek z Przemyśla na co dzień gra na skrzypcach i bardzo chciałby utrzymać się z muzykowania, a jego sceniczna prezentacja zachęciła do odwrócenia się muzyków z zespołu oraz Michała Szpaka. Chociaż Kuba Badach zgłosił delikatne uwagi, to gitarzysta Afromental był całkowicie pewny swojego wyboru.
Chcę Ci powiedzieć, że na pewno zmieniasz już swój świat. Bardzo chciałbym, żebyś zmienił nasz świat i przyszedł do naszej drużyny - zapraszał.
Uczestnik z chęcią przyjął tę propozycję. Do tej formacji przeszła również Angela Gerłowska, która na co dzień prowadzi inicjatywę muzyczną dla młodych matek oraz kobiet przy nadziei. Dobry wokal dał jej awans do bitew.
Miłość to dzielenie się. Ty się dzielisz muzyką z najbliższymi. Jesteś pięknym człowiekiem. Witamy w drużynie - podsumował Tomson, po czym uściskał nową podopieczną.
Działania rekrutacyjne aktywnie prowadził również Michał Szpak. Wokalista zdecydował się zaprosić do siebie Amelę Mitoraj, określającą samą siebie mianem "Janko Muzykanta" z uwagi na biegłość w grze na instrumentach perkusyjnych, klawiszowych, gitarze i flecie. Gdy tylko zaczęła śpiewać "Forever Young", zaledwie po paru sekundach zareagowała Edyta Bartosiewicz, a zaraz po niej pozostali panowie – z wyjątkiem Kuby Badacha, który szybko pożałował swojej bierności. Multinstrumentalistka ostatecznie zaufała Szpakowi.
Jedyną osobą wybraną w tych odcinkach przez Edytę Bartosiewicz okazała się Aleksandra Betańska. Posiadająca za sobą epizody mieszkania w Abu Dabi i Paryżu wokalistka zmierzyła się z francuskim hitem "Dernière Danse".
Masz bardzo szlachetną barwę, właściwie mega plastyczną (…). Ale coś takiego śpiewa w Tobie… Tak to czuję w Twojej duszy, że masz romantyczną duszę - oceniła trenerka, a uczestniczka potwierdziła jej słowa i dołączyła do jej teamu.
Ania Karwan daje drugą szansę. Comeback Stage w "The Voice of Poland"
Niestety, część kandydatów musiała przełknąć gorycz porażki. Jurorzy nie zdecydowali się odwrócić swoich foteli podczas występów Anety Szymczyk, Oli Przewoźniak oraz Krzysztofa Mrożka, co oznaczało dla nich koniec marzeń o głównym nurcie programu. Sytuację niektórych przegranych ratuje jednak specjalna internetowa dogrywka "The Voice Comeback Stage Powered by Orange", którą dowodzi Ania Karwan. To właśnie ona wyciągnęła pomocną dłoń do dwóch wokalistek.
Pierwszą uratowaną okazała się Marta Mierzejewska z Giżycka. Absolwentka studiów wokalnych wyznała, że do rodzinnych stron sprowadziła ją miłość. Zaśpiewany przez nią utwór Sanah nie porwał głównego jury, lecz zyskał uznanie w oczach Karwan. Drugi bilet powrotny powędrował do Justyny Rainko-Sulich. Młoda mężatka od dłuższego czasu tworzy duet sceniczny ze swoim grającym na gitarze mężem. Chociaż rockowe podejście do twórczości zespołu YES nie przekonało trenerów z telewizyjnego studia, dało jej możliwość walki w internetowym formacie.