Spis treści
Joanna Krupa i Dominik Tarczyński na wspólnych zdjęciach
Czterdziestosiedmioletnia Joanna Krupa od dekady pozostaje kluczową twarzą stacji TVN. Ceniona modelka swoje pierwsze zawodowe wyzwania podejmowała za oceanem po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych. Właśnie tam odnosiła znaczące sukcesy branżowe przed dwutysięcznym dziesiątym rokiem, kiedy ostatecznie zasiliła jury formatu "Top Model". Udział we wspomnianym telewizyjnym show zagwarantował jej błyskawiczną rozpoznawalność w ojczyźnie.
Jurorka nigdy nie ukrywa swoich osobistych przekonań. Otwarcie deklaruje przywiązanie do religii, a jednocześnie aktywnie wspiera środowiska LGBT i domaga się poszanowania praw zwierząt oraz ludzi. Z tego powodu ubiegłoroczne doniesienia o jej zażyłości z czterdziestosiedmioletnim Dominikiem Tarczyńskim mocno zelektryzowały opinię publiczną. Internet błyskawicznie zareagował na materiały sugerujące ich wzajemne sympatie.
Reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość europoseł słynie z niezwykle radykalnych poglądów. Polityk zasłynął w przestrzeni publicznej dyskusjami o egzorcyzmach oraz publicznymi wystąpieniami w okryciu z futra jenota. Dodatkowo wielokrotnie uderzał w stację TVN, określając ją propagandowym narzędziem Donalda Tuska i żądając natychmiastowego odebrania jej koncesji na nadawanie. Pomimo tych wyraźnych różnic zdołał on nawiązać nić porozumienia z modelką.
Zobacz również: Joanna Krupa ujawnia koszmar małżeństwa. Gorzkie słowa o byłym mężu
Prawda o relacji Joanny Krupy z politykiem Prawa i Sprawiedliwości
Internetowe serwisy natychmiast zaczęły analizować stopień zażyłości tej dwójki. Bohaterowie zamieszczonych fotografii prezentowali się niezwykle swobodnie, sprawiając wrażenie doskonale bawiących się w swoim towarzystwie. Obecni na miejscu obserwatorzy donosili, że para ignorowała otoczenie, skupiając się wyłącznie na sobie. Polityk trzymał dłoń na talii celebrytki, pochylał się ku niej i czule dotykał jej fryzury, podczas gdy gwiazda "Top Model" nieustannie się uśmiechała.
Zobacz również: Joanna Krupa wspomina zmarłego Łukasza Litewkę. Tragiczną informację dostała w urodziny
Na początku zainteresowana całkowicie ignorowała prasowe rewelacje. Z czasem udzielała jedynie zdawkowych odpowiedzi, unikając bezpośrednich odniesień do znajomości z europosłem. Jednocześnie z satysfakcją podkreślała swój status samotnej kobiety. Sytuacja uległa zmianie podczas niedawnej wizyty w formacie "Portret". W trakcie wywiadu z Michałem Dziedzicem postanowiła wyjaśnić kwestię zażyłości z parlamentarzystą.
W ogóle nie mam z nim kontaktu. To, że byłam z grupą przyjaciół na kolacji, to co to znaczy? Nic. Ja mam różnych kolegów i koleżanki, którzy są po tej czy po tamtej stronie. Ja patrzę na osobę, kto jest dobrym człowiekiem. Czy Dominik jest dobrym człowiekiem? Ja go tak nie znam blisko, żeby powiedzieć, czy jest dobrym człowiekiem. Media zrobiły z tego nie wiadomo co, a ja tego faceta może trzy razy w życiu widziałam - wyznała Krupa.