Spis treści
Do niepokojącego zajścia doszło w West Hollywood. Ceniony aktor serialowy został zaatakowany przed sklepem, do którego często wybierają się amerykańscy celebryci. Przed samym wejściem doszło do napadu, w wyniku którego gwiazdor został okradziony, ale na szczęście - wszystko nagrało się na monitoringu.
Aktor z serialu "Słodkie kłamstewka" brutalnie okradziony
37-letni Keegan Allen, znany przede wszystkim z seriali "Słodkie kłamstewka" i "Walker", wybrał się wieczorem 8 października do sklepu. Czwartkowa wyprawa do popularnego wśród bogatych mieszkańców Hollywood spożywczego miała niespodziewanie wstrząsające zakończenie. Przed sklepem aktora zaatakowało dwóch zamaskowanych mężczyzn - jeden groził mu nożem, a drugi - bronią palną, którą kilkakrotnie uderzył go w głowę. Ostatecznie, napastnicy zerwali mu z ręki drogi zegarek i odjechali, zaś z pomocą ruszyła obsługa sklepu. Napad zarejestrowały kamery monitoringu.
Zobacz też: Susan Dell kilkanaście lat temu wyglądała zupełnie inaczej! Jej uroda budzi ogromne kontrowersje
Keegan Allen zrelacjonował zajście. Zwrócił się do polityków
Również sam zaatakowany postanowił udokumentować to, co się wydarzyło. Zakrwawiony Allen chwycił za telefon i uwiecznił swój wygląd po bójce. Jak powiedział na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu, napastnicy byli młodzi i nakazali mu oddać zegarek pod groźbą śmierci. W opisie filmiku na Instagramie mężczyzna nie omieszkał też skomentować poziomu przestępczości w Los Angeles, zwracając się z nazwiska do polityków, burmistrzyni miasta oraz gubernatora stanu Kalifornia.
- Zachodnie Hollywood nie jest już bezpieczne. Okradziony przez dwóch mężczyzn, którzy mierzyli we mnie pistoletem i nożem, grożąc, że zabiją mnie, jeśli nie oddam zegarka i zrobiliby to! [...] Więcej szczegółów wkrótce. Miejmy nadzieję, że te kamery Flock, o których Karen Bass, Gavin Newsom i wszyscy myślą, że zatrzymają przestępczość, pomogą znaleźć tych bardzo niebezpiecznych przestępców. Niech Bóg błogosławi - czytamy.