Michał Szpak w duecie z Violettą Villas. Zaśpiewał dla zmarłej mamy

Michał Szpak dostąpił ogromnego zaszczytu nagrania nowej wersji ponadczasowego utworu "Do ciebie, mamo" z samą Violettą Villas. Piosenka z wykorzystaniem archiwalnych taśm legendy polskiej sceny promuje film o jej życiu i karierze. Nie sposób nie pomyśleć, że to także hołd artysty dla jego zmarłej w 2015 roku mamy.

Michał Szpak ma wielki szacunek do legend polskiej branży muzycznej. Artysta dzielił już sceny z takimi ikonami jak Beata Kozidrak i Maryla Rodowicz. Teraz dostąpił niezwykłego zaszczytu i nagrał duet z jedyną i niepowtarzalną Violettą Villas. Lada chwila do kin trafi produkcja poświęcona życiu i karierze jednej z najważniejszych postaci w historii polskiej popkultury, w której rolę wcieliła się Sandra Drzymalska. Machina promocyjna ruszyła, a utworem zapowiadającym "Violettę Villas" jest nowa wersja jej wielkiego hitu "Do ciebie, mamo" z Michałem Szpakiem na wokalu. 

Kobieta, która swoim głosem i osobowością otworzyła mi portal do wolności, którego już nigdy później nie chciałem zamknąć. Inspiracja absolutna - mówi o nieżyjącej diwie Michał Szpak. 

Szpak nagrał duet z Violettą Villas

Dla piosenkarza nagranie nowej wersji utworu "Do ciebie, mamo" z archiwalnymi taśmami Villas ma wymiar także symboliczny. Wokalista w 2015 roku sam pożegnał ukochaną mamę Grażynę. Kobieta przegrała walkę z chorobą, pozostawiając po sobie ogromną pustkę.

Michał Szpak: "Wbrew pozorom jestem bardzo konserwatywny"

Michał Szpak pożegnał mamę 

Michał bardzo przeżył śmierć swojej ukochanej mamy, która odeszła w marcu 2015 roku. Kobieta była dla niego ogromnym autorytetem i najważniejszą osobą w życiu. Artysta zadedykował jej swoją debiutancką płytę, wymownie zatytułowaną "Byle być sobą". Pani Grażyna nauczyła go właśnie tego - by pozostawać w zgodzie z własnymi przekonaniami, nawet jeśli wywołuje to dyskomfort u innych. 

To było jak odcięcie pępowiny. Nagle zmieniło się całe moje życie. Przez to, że wiele lat mieszkała za granicą, wydaje mi się, że ona nadal tam jest. Mam wrażenie, że w każdej chwili mogę wsiąść w samolot i ją odwiedzić. Później uświadamiam sobie, że jej po prostu nie ma - wspominał w rozmowie dla "VIVY!" w czerwcu 2017 roku.

Trudno nie uronić łzy, słuchając tej wyjątkowej interpretacji. To hołd dla dwóch muz Szpaka: mamy w życiu prywatnym i Villas w życiu zawodowym.

ROLKI