Sylwia Grzeszczak od początku kariery mocno strzeże prawa do prywatności. Artystka skupia się przede wszystkim na sferze zawodowej i to właśnie o nowych projektach najchętniej opowiada w wywiadach. Jak wyjaśnia, ma tyle na głowie, że nie musi emanować w mediach "prywatą".
Po co mam pójść w celebryctwo, jeśli śpiewam i pracuję swoim doświadczeniem, które zbierałam od wieku 5 lat? Może to jest tak, że jeśli nie możesz wykorzystać swoje talentu i potencjału, idziesz i szukasz innych dróżek. Nie potrzebowałam tego. Wolę wyciszyć się na sześć czy siedem lat, niż nagle zacząć udzielać wywiadów o swojej prywatności - mówiła w studiu ESKA.pl.
Artystka nie rozumie też, jak można publicznie prać brudy, szczególnie po zakończeniu medialnej relacji.
Gdy weszłam do show-biznesu, zawsze przerażało mnie to, że ktoś tam psioczył na kogoś i wolałam zajmować się pracą, skupić się na tym. Nie miałam potrzeby gadać o pierdołach, o różnych rzeczach wokół, zwyczajnie nie miałam na to czasu. Miałam, co robić, zajmowałam się swoimi hiciorami. (...) Albo robisz to, albo robisz to. Jeśli ktoś potrzebuje gadać, niech sobie gada, ja się zajmuję swoimi priorytetami - tłumaczyła.
Grzeszczak wydaje hit za hitem
To prawda. Sylwia Grzeszczak nie może narzekać na brak zajęć. Artystka nieustannie pracuje w studiu nagraniowym, gdzie kompletuje materiał na swój nowy krążek. Jej najnowsza piosenka "Mango" to kolejny w jej karierze letni hit! A jako że są wakacje, to czas na odpoczynek. Piosenkarka udała się na zasłużony wypoczynek do Chorwacji. Nie zapomniała tam jednak o swoich wielbicielach.
Sylwia Grzeszczak w bikini. Takie zdjęcia to wyjatek!
Gwiazda postanowiła wypocząć poza Polską i na urlop wybrała się do słonecznej Chorwacji. Nawet podczas wakacji Sylwia Grzeszczak nie zapomina o fanach i raczy ich godnymi pozazdroszczenia kadrami. Artystka zamieściła na Instagramie serię zdjęć w dwuczęściowym, odsłaniającym jej doskonałą formę bikini w kolorze czarnym. Jakiś czas temu wokalistka chwaliła się w mediach społecznościowych, iż zaczęła intensywnie trenować pod okiem profesjonalistów. Efekty, jak widać na opublikowanych fotografiach, są powalające!