Spis treści
Po spektakularnym debiucie i chwilowej przerwie od show biznesu Ewelina Flinta dzisiaj nie zwalnia tempa. Wokalistka powróciła z nową muzyką, która odzwierciedla jej dojrzałość artystyczną i osobistą. W szczerych wywiadach dzieli się swoimi przemyśleniami na temat tożsamości i drogi do samoakceptacji. Ostatnio wspomniała o swojej terapii i podejściu do kobiecości.
Ewelina Flinta była nieobecna na scenie. Wróciła i otwarcie opowiada o terapii
Wokalistka rozpoczęła karierę muzyczną jeszcze w latach 90., ale ogólnopolską rozpoznawalność zawdzięcza szalenie popularnemu programowi "Idol". Wkrótce po udziale w show Polsatu podbiła listy przebojów ze swoim numerem "Żałuję". Choć utwór znała cała Polska, z czasem Ewelina Flinta przestała świecić pełnym blaskiem i wręcz zniknęła z show biznesu. Stały za tym problemy zdrowotne.
ZOBACZ TEŻ: To jego ciągle zachwala Zapendowska. Rzadko tak sypie komplementy! "Płyta jest świetna"
Niespełna dwa lata temu, po blisko 20 latach od poprzedniego krążka, piosenkarka wydała nowy album, zatytułowany "Mariposa". Podczas ostatniej wizyty w programie "Pytanie na Śniadanie" Flinta zdradziła, że do dziś odczuwa wielkie emocje związane z jego premierą, a niedługo po niej wznowiła psychoterapię. Uważa ją za krok, który zmienił jej życie na lepsze.
"Mimo że płyta była wydana 22 maja 2024 roku, to mam wrażenie, że ten proces cały czas się dzieje. Jestem bardziej odważna. Wróciłam na terapię w listopadzie 2024 roku i stwierdziłam, że biorę się jeszcze bardziej za siebie i grzebię, tam, gdzie najciemniej, najmroczniej. To jest bardzo ważne doświadczenie, które bardzo mnie zmieniło" - powiedziała wokalistka.
Artystka była "chłopczycą". Tak definiuje kobiecość
Piosenkarka wróciła też wspomnieniami do dzieciństwa. Jak zdradziła, bardzo aktywnie spędzała czas i została okrzyknięta "chłopczycą". Na nic się zdawały próby zakładania jej rajstop przez mamę. Zapytana o swoją definicję kobiecości, Flinta bez zawahania wytłumaczyła podejście do tej kwestii.
"Każda kobieta ma prawo i powinna robić to, na co ma ochotę. Przestać się zastanawiać i słuchać, czy coś wypada, czy nie wypada. [...] Ta siła jest jeszcze większa, gdy towarzyszy jej wrażliwość" - skwitowała.