Dorota Wellman w rzadkich słowach o mężu. "Żywcem zabrany do nieba"

Jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek i prezenterek telewizyjnych słynie z tego, że chroni prywatność swoich bliskich, a także nie prowadzi profili w mediach społecznościowych. Dorota Wellman uchyliła jednak ostatnio rąbka tajemnicy, odnosząc się do swojego męża - Krzysztofa Wellmana. Tak podsumowała jego charakter!

Dorota Wellman to uwielbiana dziennikarka, która nie boi się rozmawiać na trudne tematy, a także podejmować ważnych społecznie inicjatyw. Wieloletnia prowadząca "Dzień Dobry TVN" często gości na ekranach w polskich domach, jednak jej życie osobiste pozostaje owiane tajemnicą, o ile sama nie decyduje się na zdradzenie sekretów. Ostatnio powiedziała kilka ciekawych słów o swoim małżonku, Krzysztofie Wellmanie.

Dorota Wellman poznała męża w pracy. Pobrali się jeszcze w PRL-u i mają syna

Wellmanowie poznali się na planie filmu "Schodami w górę, schodami w górę" z 1988 roku. Krzysztof Wellman pracował tam jako fotosista na kilka lat po tym, jak otrzymał od władz Polski Ludowej oficjalny tytuł artysty fotografika. Jak z kolei wielokrotnie wspominała Dorota Wellman, na początku swojej drogi zawodowej pod koniec lat 80. pracowała - wówczas jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Owczuk - jako m.in. asystentka reżysera na planach filmowych. Para wkrótce się pobrała, a już w latach 90. urodził im się syn Jakub, który dzisiaj prowadzi razem ze znaną mamą podcast o popkulturze.

ZOBACZ TEŻ: Agnieszka Holland zabrała się za biografię wielkiej gwiazdy. Film będzie kolejnym sukcesem?

Dziennikarka szczerze o mężu. Nie jest zazdrosna!

Na przestrzeni lat Dorota Wellman nie ukrywała, że udało jej się zbudować zgrany związek pomimo różnic w temperamentach. Dziennikarka kilka razy opowiedziała chociażby o zaangażowaniu męża w wychowanie syna tak, by ona miała czas dla siebie i swoich pasji. Ostatnio zabrała głos w wywiadzie dla magazynu "Kobieta i Życie". Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru przyznała, że tylko mężczyzna z pokładami cierpliwości jej męża mógłby wytrwać z nią w związku przez blisko cztery dekady. Co więcej, wyjawiła też, że nie jest o niego zazdrosna!

"Myślę, że mój mąż nosi aureolę nad głową już teraz, a potem żywcem zostanie zabrany do nieba" - skwitowała Wellman.

"Nie mam czasu na zazdrość. Mam zaufanie do męża, a jeśli coś ma się zdarzyć, to się i tak zdarzy. Poza tym jestem naprawdę głęboko przekonana, że drugiej takiej jak ja nie będzie mieć" - dodała.

Sonda
Lubisz Dorotę Wellman?
Magda Gessler o programie "MasterChef", sezonowych produktach i poziomiankach za 59 zł