Spis treści
Dominika Serowska odpoczywa na wakacjach. Zostawiła Marcina Hakiela
Ciężarna ukochana Marcina Hakiela wyjechała na urlop w towarzystwie przyjaciółek. Celebrytka otwarcie przyznaje, że chwilowa rozłąka z partnerem dobrze robi relacji i warto od czasu do czasu odpocząć od siebie, aby bardziej za sobą zatęsknić.
Co myślicie o babskich wypadach? Wyjeżdżacie na wczasy tylko z rodzinką, czy macie miejsce także na wypady z przyjaciółmi? Ja uważam, że dobrze jest czasem pojechać osobno i zatęsknić za sobą
– dopytywała Dominika Serowska swoich fanów na profilu instagramowym.
Kobiecy wyjazd okazał się świetnym sposobem na relaks, a przy okazji stał się pretekstem do zdradzenia małego sekretu na temat wyczekiwanego potomka. Gwiazda postanowiła wykorzystać do tego celu dyskretny, biżuteryjny dodatek z ukrytą wiadomością.
Polecamy: Dominika Serowska w samej bieliźnie i biżuterii na brzuchu! Odważnie?
Tajemnicza biżuteria Dominiki Serowskiej podpowiada imię dziecka
Na opublikowanych kadrach Dominika Serowska z dumą prezentuje tak zwany belly chain – cienki, ozdobny łańcuszek oplatający ciążowy brzuszek. Ukochana tancerza wyznała wprost, że jest to projekt wykonany specjalnie dla niej na indywidualne zamówienie.
Łańcuszek przepięknie się mieni, a literka V ma specjalne znaczenie 🤫 Jak obstawiacie, będzie chłopiec, czy dziewczynka? No i jakie imię..? PS Podpowiedź znajduje się na moim brzuchu
– brzmiał intrygujący podpis pod zdjęciami na Instagramie.
Taki wpis wystarczył, by w komentarzach zawrzało. Fani od razu podchwycili temat i rozpoczęli masowe odgadywanie, jakie imię kryje się pod tym inicjałem.
Zobacz także: Dominika Serowska pod kroplówką. Ukochana Marcina Hakiela wyjaśnia powody medycznej interwencji
Imię dziecka Dominiki Serowskiej. Fani obstawiają
Internauci szybko zasypali profil celebrytki swoimi typami. Błyskawicznie pojawiły się imiona zaczynające się na literę "V" – najczęściej powtarzano propozycje takie jak: Vincent, Victoria, Vivienne, Valentina czy Valentino. Przyszła mama nie potwierdziła jednak żadnego z tych przypuszczeń.
Oprócz prób odgadnięcia imienia pod zdjęciem znalazł się też komentarz oparty na dawnych przesądach. Jedna z obserwujących stanowczo przestrzegła przyszłą mamę przed noszeniem ozdób na brzuchu:
Zdejmij ten łańcuszek z brzucha. Moja babcia mawiała, że w czasie ciąży nie wolno nosić pasków ani niczym obwiązywać brzucha. Bo będzie trudny poród. Życzę szczęśliwego rozwiązania.
Partnerka Marcina Hakiela postanowiła nie rozdmuchiwać tego tematu i ucięła dyskusję zwięzłym słowem:
Dziękuję.
Ile kosztuje belly chain Dominiki Serowskiej? Cena zwala z nóg
Postanowiliśmy sprawdzić, na jaki wydatek trzeba się przygotować, decydując się na podobny gadżet. Klasyczna wersja tego typu biżuterii to koszt rzędu 1500 złotych. Firma oferuje jednak pełną personalizację – klienci mogą dodawać inicjały i modyfikować długość łańcuszka według własnych potrzeb.
Zazwyczaj takie ozdoby mają długość od 60 do 80 centymetrów. W przypadku Dominiki Serowskiej z pewnością zastosowano wersję znacznie dłuższą, aby biżuteria swobodnie opierała się na sporym, ciążowym brzuszku.
Sam łańcuszek to nie byle co – powstał ze srebra najwyższej próby 925, a następnie został pokryty 24-karatowym złotem. Całość delikatnie mieni się dzięki wiszącym cyrkoniom.