Spis treści
Doda ocenia "Dżagę" w programie "Taniec z Gwiazdami". Odważna kreacja piosenkarki
Trwa osiemnasty sezon telewizyjnego show "Dancing With The Stars. Taniec z Gwiazdami". Podczas niedzielnej odsłony programu uczestnicy zaprezentowali układy do samodzielnie wybranych piosenek. Na parkiecie wybrzmiały największe przeboje krajowej i zagranicznej sceny muzycznej. Widzowie mogli usłyszeć między innymi hit "Kolorowe sny" formacji Just 5, piosenkę "Lover" Taylor Swift, dyskotekowe "Ev'ry night" Mandaryny, a także utwory Modern Talking oraz duet Roksany Węgiel i Maty.
Z kolei para z numerem dziesiątym, czyli Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, zaprezentowali żywiołowego jive'a do utworu "Dżaga" grupy Virgin. Ich popisy taneczne bacznie obserwowała sama Dorota Rabczewska, która zasiadła na publiczności w studiu. Piosenkarka była zachwycona choreografią, a sędziowie przyznali duetowi maksymalną notę czterdziestu punktów.
Sama obecność artystki w studiu nagraniowym wywołała spore poruszenie, głównie za sprawą jej odważnego ubioru. Górna część garderoby gwiazdy prezentowała się klasycznie, ponieważ założyła ona gładką, białą koszulę bez dodatkowych aplikacji. Prawdziwe kontrowersje wzbudził jednak dół jej stylizacji. Piosenkarka zdecydowała się na ultrakrótkie spodenki wykończone frędzlami, które mocno eksponowały jej pośladki.
Zobacz również: Widzowie oburzeni wynikami w "Tańcu z Gwiazdami". Wiedzą, dlaczego Piotr Kędzierski unika eliminacji
Edward Miszczak chciał Dody w jury. Liderka Virgin woli "The Voice of Poland"
Sympatycy wokalistki nie ukrywają, że bardzo chcieliby zobaczyć ją w formacie tanecznym. W ubiegłym roku do aktywności na parkiecie mocno zachęcała ją Agnieszka Kaczorowska.
Dobra, rzeczywiście powiedziałam jej jedno zdanie - "dawaj na parkiet". Tu nie ma co namawiać, to trzeba poczuć. Każda osoba, która decyduje się na udział w tym programie, musi naprawdę chcieć - mówiła tancerka w rozmowie z "Super Expressem".
Wokalistka odparła wówczas, że nie wyobraża sobie siebie w roli tancerki. Podczas ostatniej transmisji wyszło na jaw, że dyrektor programowy stacji Polsat złożył gwieździe niezwykle ciekawą ofertę. Edward Miszczak chciał powierzyć jej posadę w panelu jurorskim. W rozmowie z magazynem "Party" artystka wytłumaczyła precyzyjnie, dlaczego odrzuciła tę współpracę.
Miałam propozycję od Edwarda, żeby być w ogóle jurorką. Ale chciałabym skupić się na merytoryce. Chciałabym po prostu wiedzieć o czym mówię i chciałabym oceniać wokalistów - wyznała.
Miałam być czwartą jurorką - doprecyzowała Doda.
Wokalistka wyznała również, że proponowano jej posadę sędziowską w formacie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Dorota Rabczewska odrzuca jednak wszystkie tego typu telewizyjne angaże, ponieważ jej głównym celem i marzeniem pozostaje ocenianie debiutantów w muzycznym show "The Voice of Poland".
Zobacz również: Iza Miko o krok od tragedii w Nowym Jorku. Aktorka ujawnia szczegóły próby porwania