Doda wydała oświadczenie pełne emocji. Zdradziła, jak walczyła z chorobą!

Doda opublikowała zapowiadane, obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych. Znana wokalistka odniosła się w nim do kontrowersyjnej ustawy "Lex szarlatan" i zdradziła, w jaki sposób przed laty poradziła sobie z diagnozą Hashimoto bez farmakologii. Podkreśliła, że każdy powinien mieć wolność wyboru w kwestii swojego leczenia.

Doda przerywa milczenie

Wielbiciele Dody z niecierpliwością wyczekiwali jej najnowszego wystąpienia, które piosenkarka zapowiedziała w sieci intrygującym, żartobliwym wpisem: "Dziś punkt 19 ważne oświadczenie. Proszę poinformować prezydentów innych państw oraz na zawsze zmienić dzień w kalendarzu na mojego imienia". Kiedy wybiła wyznaczona godzina, na instagramowym profilu artystki rzeczywiście ukazało się obszerne wideo. W swoim oświadczeniu wokalistka podjęła istotne wątki, odnosząc się do nowej ustawy zwanej "Lex szarlatan" oraz dzieląc się osobistymi doświadczeniami związanymi z diagnozą choroby Hashimoto.

Zobacz także: Doda szykuje rewolucję w szkołach! Mówi o nacisku na ministerstwo edukacji

Dokończ piosenki Dody i sprawdź czy jesteś mistrzem
Pytanie 1 z 10
Nie daj się: "Nie daj się! Ludzie niech swoje myślą. Nie daj się..."

Jako osoba, która chorowała na Hashimoto prawie 10 lat temu i dostała diagnozę przyjmowania leków, hormonów, nie zdecydowałam się na to. Nie wzięłam ani jednego leku, postanowiłam całkowicie zmienić swój tryb życia. Postanowiłam całkowicie przejść na dietę przeciwzapalną - opowiadała Doda.

Wokalistka krytykuje ustawę "Lex szarlatan"

Gwiazda udostępniła wideo, opatrując je krótkim apelem o oglądanie materiału do końca i masowe udostępnianie. W samej odezwie Doda wyraziła głębokie zaniepokojenie ustawą "Lex szarlatan", zaznaczając, że budzi ona sprzeciw pacjentów, a także części środowiska medycznego i naukowego, w tym zwolenników medycyny naturalnej i ziołolecznictwa. Artystka zwróciła uwagę na głosy prawników, którzy traktują nowe przepisy jako zamach na wolność wyboru pacjenta. Wokalistka ostrzegła, że ustawa może doprowadzić do karania osób oferujących alternatywne metody pomocy i do utraty pracy przez tysiące specjalistów z branży medycyny naturalnej. Odniosła się również do pretensji niektórych internautów, którzy dziwili się, że ona – propagatorka zdrowego stylu życia, sportu i suplementacji – tak długo milczała w tej sprawie, ripostując pytaniem o ich własne zaangażowanie.

W dalszej części nagrania artystka powróciła do tematu swojej choroby i autorskiej metody radzenia sobie z jej objawami.

Zmieniłam moje życie, zaczęłam brać tylko i wyłącznie suplementy i zwracać uwagę na to, co jem i jak żyję. I oto jestem tutaj, od wielu, wielu lat z rewelacyjnymi wynikami, nie biorąc żadnych leków. Jest to moje doświadczenie, moje życie.

Wokalistka wyjaśniła, że zależało jej na tym, by inni również mogli skorzystać z jej doświadczeń i przetestować polecane przez nią rozwiązania.

Póki co w świetle prawa właścicielem moich suplementów jest Activlab i jest on producentem wszelkich reklam, które widzicie. Na jednej z nich opowiedziałam tę historię (...) Nikt nie ma prawa karać mnie za mój wybór, jak chcę się leczyć - podsumowała gwiazda.

Całe wystąpienie z pełnym oświadczeniem artystki jest dostępne do obejrzenia poniżej.

Wywiad z Dodą na Doda Mega Camp!