Początek 2026 roku przyniósł największe mrozy od ponad dekady. Znana ze swojej miłości do zwierząt Doda postanowiła wykorzystać zasięgi do pomocy im w przetrwaniu tego trudnego czasu. Gwiazda relacjonowała na Instagramie wizyty w podwarszawskim schronisku, gdzie ocieplała budy, zachęcając wielbicieli do robienia tego samego. Piosenkarka zorganizowała nawet wyzwanie, do którego nominowała z kolei kolegów i koleżanki z branży. Z czasem akcja dobroczynna Dody przerodziła się w misję. Za sprawą namów swoich fanów Rabczewska zwróciła uwagę na problem dotyczący funkcjonowania tzw. „patoschronisk” i doprowadziła do zamknięcia kilku z nich. To jednak – jak wielokrotnie powtarzała – jedynie wierzchołek góry lodowej. Doda ma za sobą spotkania z najważniejszymi politykami w naszym kraju, m.in. samym prezydentem Karolem Nawrockim. Głowa państwa zleciła jej przygotowanie odpowiedniej ustawy, która ma poprawić los zwierząt. Gwiazda pracowała nad nią z członkami kancelarii i zmarłym tragicznie Łukaszem Litewką. W rozmowie z serwisem Eska.pl wokalistka opowiedziała o najważniejszych postulatach. Jeden z nich dotyczy funkcjonowania polskiego szkolnictwa. Zdaniem Dody dzieci od najmłodszych lat powinny być uczone empatii i otwartości na potrzeby swoich mniejszych przyjaciół.
Doda - ustawa na rzecz zwierząt
Doda w rozmowie z reporterem Eska.pl opowiedziała o postulatach dotyczących ochrony zwierząt w Polsce. Artystka zwróciła uwagę m.in. na fakt, że aktualnie osoby posiadające wyroki za znęcanie się nad nimi, mogą być w posiadaniu kolejnych pupili.
Jeżeli chodzi o prace nad naszą ustawą, to kiedy spotkaliśmy się w kancelarii prezydenta na początku lutego, poprosiliśmy o pomoc, żeby pomógł nam stworzyć taką ustawę, która będzie miała silniejszy głos niż tylko moja ustawa i Łukasza. Prezydent postanowił nam pomóc i przez pół roku ponad, co dwa tygodnie, spotykaliśmy się na kilka godzin po to, żeby razem z mecenasami w kancelarii tworzyć tę ustawę. (…) Mimo funkcjonowania różnych stowarzyszeń i organizacji te ustawy od ponad 20 lat są archaiczne i żenujące, jeśli chodzi o ochronę zwierząt. Chronią jedynie interesy ludzkie. (…) To są takie patenty, które są ważne – np. nacisk na ministra oświaty, żeby w szkołach były zajęcia uczące empatii do zwierząt, że nie wyrzuca się zwierzęcia, jadąc na wakacje czy przez zmianę statusu małżeńskiego lub narodziny dziecka; że zwierzę nie jest rzeczą, że jest to nasz przyjaciel i jesteśmy za niego odpowiedzialni do końca życia, a porzucanie go na pastwę losu jest objawem sadyzmu, odchyłku psychicznego i znęcania się nad zwierzęciem. Będzie ogólnokrajowy rejestr wszystkich ludzi, którzy znęcali się nad zwierzętami, nawet w minimalnym stopniu. Na razie nie ma takiego rejestru - powiedziała w wywiadzie dla ESKA.pl podczas "Doda Mega Camp".
Doda chce rewolucji w szkołach
Dopytana, jakie jeszcze przedmioty wprowadziłaby do szkoły, gwiazda wspomniała o lekcjach patriotyzmu, innych niż WOS, a także zdrowia.
Patriotyzm, ale nie jakiś nudny WOS, z naciskiem na uczenie dzieci miłości do ojczyzny, świadomości, ile ludzi za nich przelało krew i szacunku do swojego narodu, do ludzi rządzących nim, bez względu na sympatie i antypatie i umiejętności walki o swoją ojczyznę. Dwa – dieta i sport. Od dziecka powinny być przedmioty, które uczą, jak sobie pomóc, zanim zaczniemy się faszerować lekami. Bardzo ważne jest to, żeby dzieci od samego początku uczyły się, że jedzenie zarówno truje i leczy. Podstawy diety, podstawy sportu, podstawy nauki oddychania to są niezwykle istotne rzeczy. No i lekcje empatii oraz miłości do najsłabszych.