Doda od blisko trzech dekad należy do grona najpopularniejszych i najbardziej wpływowych gwiazd polskiego show-biznesu. Artystka regularnie zabiera głos w ważnych społecznie sprawach. Na początku tego roku, w związku z trzaskającymi mrozami, wokalistka poświęciła się walce o prawa zwierząt, doprowadzając do zamknięcia patoschronisk i zwrócenia uwagi na ten ciągnący się latami problem. Gwiazda spotkała się w tej sprawie z urzędnikami państwowymi, w tym tymi o najwyższej randzie, m.in. z prezydentem Karolem Nawrockim i jego żoną Martą Nawrocką. Nie jest tajemnicą, że Rabczewska wyczekuje jeszcze spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.
Doda nie owija w bawełnę
Piosenkarka przyzwyczaiła fanów i media do tego, że nie boi się odpowiedzi na żadne z zadawanych jej pytań. Gdy została zapytana o to, ile trzeba zarabiać, by godnie żyć, Doda – w przeciwieństwie do wielu innych celebrytów, którzy po usłyszeniu tego samego pytania próbowali się wymigać od podawania kwot – postawiła na konkrety.
Tyle wg Dody trzeba zarabiać, by godnie żyć
Pytanie o to, ile trzeba zarabiać, by godnie żyć, stało się jednym z najczęściej zadawanych polskim celebrytom. Zdecydowana większość z nich udziela wymijających odpowiedzi, nie chcąc podpaść internautom, ani też narazić się na oskarżenia o „oderwanie od rzeczywistości”, ale nie Doda. Wokalistka podała konkretne widełki. Warto zwrócić uwagę na fakt, że pytanie dotyczyło życia w stolicy Polski.
Wszystko zależy od konsumpcji, minimalizmu, tego, jakie mamy priorytety. Wydaje mi się, że od piątki do piętnastu – powiedziała Doda w rozmowie z autorem profilu Pniaczek pyta na Instagramie.