Brawurowa jazda we Wrocławiu. Rutynowa kontrola odkryła więcej
Wszystko zaczęło się od brawurowej jazdy ulicami Wrocławia. Policjanci z wydziału ruchu drogowego, prowadząc wieczorne działania, zwrócili uwagę na pojazd poruszający się ze zbyt dużą prędkością. Po zatrzymaniu samochodu do kontroli na jaw szybko wyszedł pierwszy problem, ponieważ auto nie miało ważnych badań technicznych. To był jednak dopiero początek kłopotów kierowcy, gdyż jego nietypowe zachowanie od razu wzbudziło poważne podejrzenia policjantów.
Nerwowe zachowanie kierowcy. Był pod wpływem narkotyków
Policjantów zaniepokoiło nietypowe zachowanie kontrolowanego mężczyzny, który był wyraźnie zdenerwowany i pobudzony. Doświadczeni funkcjonariusze drogówki postanowili sprawdzić, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy i nie pomylili się. Przeprowadzony na miejscu wstępny test na obecność narkotyków dał wynik pozytywny, potwierdzając ich przypuszczenia. W związku z tym od mężczyzny pobrano krew do dalszych, szczegółowych badań toksykologicznych, aby dokładnie ustalić rodzaj i stężenie zażytych substancji.
Ponad 80 gramów narkotyków w aucie i mieszkaniu zatrzymanego
Dalsze czynności policjantów przyniosły kolejne odkrycia, które pogrążyły kierowcę. Podczas przeszukania jego samego oraz samochodu, którym jechał, znaleziono nielegalne substancje. To jednak nie był koniec, ponieważ działania przeniosły się do miejsca zamieszkania mężczyzny. Tam, w trakcie przeszukania lokalu, policjanci znaleźli i zabezpieczyli kolejne porcje nielegalnych substancji, co łącznie dało ponad 80 gramów środków odurzających.
Kierowcy z Wrocławia grożą 3 lata więzienia. Zadecyduje sąd
Mężczyzna trafił prosto do policyjnego aresztu i wkrótce usłyszy zarzuty. Będzie odpowiadał za dwa poważne przestępstwa, to jest kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających oraz posiadanie znacznej ilości narkotyków. Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, za popełnione czyny grozi mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Ostateczną decyzję w sprawie jego przyszłości podejmie wkrótce sąd. Całą interwencję zarejestrowała policyjna kamera, a nagranie z zatrzymania zostało opublikowane.
Źródło: Policja.pl